-No okejj.. -wzięliśmy butelkę i zrobiłam wyliczanke i wypadło na Leo..
-Pytanie czy zadanie? -zapytałam
-hmm.. zadanie -odpowiedział
-No więc.. pocałuj Werke w policzek.-powiedziałam.
-Hm... -popatrzył na Werke a ona taka zawstydzona.. heh
-To tylko policzek-powiedziałam.. :)
~Leo~
Mogłem wybrać pytanie.. nie wiem czy ona tego chcę ehh jak muszę przybliżyłem się do niej i delikatnie pocałowałem jej polik nagle w moim brzuchu zaczęło coś latać, tak wieżę w miłość od pierwszego wejrzenia.. tak bardzo chciał bym być z nią i opiekować się ją do końca życia.. eh ale czy ona chcę?.
-Teraz ja kręce? -zapytałem
-Tak- powiedziała Emi.
Wypadło na ehh Emi mogę się odegrać.. heh
-No Emi pytanie czy zadanie? -zapytałem z takim wścipskim uśmiechem.. 8)
-Pytanie- odpowiedziała.. kurde..
-No więc.. Gustujesz bardziej w blondynach czy brunetach? -zapytałem
-Hm. No wiesz bez różnicy, ale bardziej blondyni.. -oznajmiła. A ja się spojrzałem na Charliego..mm.
-Mhm.. kręć..
~Weronika~
Siedziałam na podłodze z przyjaciółmi co się wydarzyło wiecie, ale po tym dostałam SMS od nie znajomego mi numeru bardzo się zdziwiłam i otworzyłam go..
●Witaj pamiętasz nas? Heh myślisz że już będzie ci tak łatwo? Bo się wyprowadziłaś? Heh jesteś w błędzie i bój się ;*●
Po przeczytaniu SMS wybiegłam z pokoju wszyscy się na mnie gapili a ja z płaczem zamknęłam się w swoim pokoju ale nie na klucz..
~Emilia~
-Boże a jej co? O co chodzi? -zapytałam smutno.
-Może to przez mnie?- zapytał Leo i jego głowa puściła się u dół.
-Nie, na pewno nie, idź z nią pogadaj proszę.-oznajmiłam
-Okejj..-odpowiedział i wyszedł z pokoju..
-Charlie ja się boję.. podejrzewam coś..
-Nie bój się księżniczko, damy radę, ze względu na wszystko.. co podejrzewasz? -zapytał
-Ehh boję się że jej koszmar powrócił, bo dostała SMS i wybiegła.. możliwe że to znowu jej prześladowcy..
-Miejmy nadzieje że nie a nawet jeśli to nie damy jej skrzywdzić. -powiedział poważnie.
-Masz rację..
~Leo~
Stałem już pod pokojem Werki słyszałem że płaczę, zapukałem.
-proszę..
-Księżniczko co jest? Prosze powiedz mi możesz wszystko.. -powiedziałem
-Nie mów do mnie Księżniczko! Nigdy ją nie byłam i nie będę, już nigdy nie będzie lepiej nigdy nie będę miała normalnego i spokojnego bez bólu życia, nie zasługuje na to! -wykrzyczała.
-Proszę nie mów tak! -teraz to ja krzyknęłem.
-Leo proszę cię powiedz mi kim ja jestem? Bo już sama nie wiem. Jestem zwykłym śmieciem który zasługuje tylko na ból i wyzwiska jeszcze gorsze od bólu.. Ja nic nigdy nikomu nie zrobiłam to dalczego oni robią to mi? -powiedziała z ogromnym płaczem.
-Powiesz mi o co chodzi? -zapytałem a ona pokazała mi SMS..
-Kochanie wiedz że jestem przy tobie i będę cię chronił jesteś księżniczką i zawsze będziesz. Damy radę.
-Czemu to mnie wybrałeś? Spotkaliśmy się przypadkowo na ulicy a ja bez sensownie ci się wyżaliłam.. czemu? Nie wiem? Ale proszę nie mów księżniczko w księżniczki i marzenia wierzyłam jakieś 7 lat temu! A teraz uświadomiłam sobie że jestem nikim i najlepiej jak by mnie nie było..
-Dla mnie jesteś i zawsze będziesz BO CIĘ KOCHAM IDIOTKO!! - wykrzyczałem i wyszłem z pokoju.
~Weronika~
Czy on powiedział że mnie kocha? Leondre Devries mnie kocha? Co ja zrobiłam? { Ehh podeszłam do mojej szafki w której miałam żyletkę.. no trudno porysuje sobie trochę... porobiłam kilka kresek ehh nie umiem rysować.. i nagle weszła moja siostra.
Ehh byłam plecami do niej.
-Co robisz? -zapytała.
-Rysuje.. -odpowiedziałam.
-Co? Rysujesz? - podeszła do mnie II..
-nie wiem..
-Boże co ty zrobiłaś?! Dziewczyno czemu? Kochanie proszę obiecałaś! -wykrzyczała z płaczem.
-Zostawcie mnie proszę! Ja chce w końcu spokoju tam na górze..
-Co ty mówisz?! To znów te dziewczyny?! Co one chcą? -powiedziała z jeszcze większym płaczem.
-Ty mnie pytasz żebym ja jeszcze wiedziała.. proszę zostaw mnie już dzisiaj idź cię sobie gdzieś ja dzisiaj już mam zniszczony cały dzień a może nawet i życie... i Leo..
-co Leo?-
-ehh powiedział że mnie kocha..
-Skarbie ogarnij się nie możesz się już tak się wszystkim za dręcząć wiem co przeżyłaś, i nie pozwolę na to więcej! - powiedziała.. może ma rację? 😓
-A co do Leo to on naprawdę cię kocha i mu na tobie zależy nie spieprz tego kotku..
-Ehh, wiem ale..
-Nie ma żadnego ale.. Masz nas i my ci pomożemy, najlepiej jak by o tym wszystkim wiedziała mama.. -oznajmiła.
-Mama? Nie proszę ona nie może o tym wiedzieć, będzie się tylko martwić..
-Dobra na razie koniec tematu zawiń sobie tą rękę.. i przyjdź jeśli chcesz ja pójdę pogadać z Leo. Okej? .
-Ehh no dobrze..
~Leo~
Weszłam jeszcze do Charliego, i powiedziałam mu że idę do Leo bo się tak jak by po kłucili, on odpowiedział że pójdzie do Werki.
-To nie jest dobry pomysł ale jak chcesz..
-Pójdę.- uparł się ..
Szukałam bruneta znalazłam to w ogrodzie siedział na bujaczce, dosiadłam się.
-Leo.. -przedłużyłam.
-No?
-wiem że ją trochę poniosło ale musimy ją zrozumieć, ty wiesz co to znaczy bo przeszedłeś niestety to. Jak wyszłaś z jej pokoju ona znów.. się samo okaleczyła.
-Coo? Ale ona, ona.. obiecała to przeze mnie?
-Nie ale pewnie sama siebie obwiniła za to że my chcemy ją chronić a ona ciągle to olewa. Leo..?
-Tak?
-Naprawdę ją kochasz?
-Tak ja kochałem już ją jak ją pierwszy raz zobaczyłem, ona ma coś w sobie wyjątkowego.. i te straszne wspomnienia.. chce jej pomóc, chronić żeby czuła się bezpiecznie.
-Rozumiem. Ale czemu jej nie zapytasz, wiesz ona też cię kocha bo mówiła mi to ale ona myśli że nie jest w twoim typie.
-Serio? To na prawdę miłość od pierwszego wejrzenia.., ale to chyba nie jest odpowiedni moment co?. -zapytałem.
-Hm.. no wiesz dziś chyba damy już jej spokój ale przynajmniej musi cię się pogodzić -odpowiedziała.
-Spróbuję.
~Charlie~
Wszedłem do pokoju Werki bez płukania i nagle zobaczyłem ją owijającom rękę bandażem.. a ona natychmiast się odwróciła w przeciwną stronę.
-Obiecałaś..
-Charlie.. -przedłużyła.
-Czemu? Tym razem? -zapytałem spokojnie.
-Muszę?..
-musisz..
-Charlie ja już nigdy nie będę miała normalnego życia..
-o czym ty mówisz!?- zapytałem zszokowany.
-Moji prześladowcy wrócili.. dostałam SMS że nie przeszkadza im to że wyjechałam bo i tak nie dadzą mi spokoju.. -smutno oznajmiła.
-Weronika.. my ci pomożemy nie damy cię nikomu skrzywdzić. -poważnie oznajmiłem brunetcę.
-Ale Charlie nie możecie mnie ciągle kontrolować i pilnować.. i tak w ogóle jest jeszcze coś.. -powiedziała
-Tak?
-Leo oznajmił mi że mnie kocha jak się po kłóciliśmy.
-On na prawdę cię kocha, odkąd cię poznał tryska z niego tyle energii to widać Werka.
-Emi mówiła mi to samo..
-No i ma rację, powinnaś z nim pogadać jeśli też go kochasz.
-Czy ja to kocham? Ja was kocham już od bardzo dawna, ale to wszystko dzieje się tak szybko i trochę nie nadążam.
-co masz na myśli?.
-No więc, poznałam was teraz się przyjaźnimy, nie dawno znikną mój koszmar ale znów powrócił, Leo parę dni temu był tylko idolem a teraz? Mówi że mnie kocha.. ehh
-Spokojnie poznałaś nas i będziemy cię chronić, a z Leo to na wszystko przyjdzie czas.
-Masz rację muszę się wziąść w garść, bo z takim dystansem długo nie pożyje, muszę być silna. -poważnie rzekła.
-I prawidłowo Stay Strong! Oki ale co teraz z tobą i Leo? -zapytałem.
-Ee.. pójdę z nim pogadać.. -powiedziała i wyszła z pokoju.
~Weronika~
-Leoo.. możemy pogadać..? -zapytałam nie śmiało.
#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#
Mamy rozdział 7 jeżeli jesteś tu to proszę skomentuj, to na prawdę motywuje.. chce wiedzieć że piszę dla kogoś.
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
do nexta. Pa ✋💝
piątek, 25 marca 2016
poniedziałek, 14 marca 2016
Rozdział 6 strong friendship 💕
Rozdział szósty Dedykuje pięknej koleżance 👌 Patrycja Korzeniewska💘
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiła minę.
-No więc mów - zacząłem.
-ehh muszę? To nie ważne. -orzekła.
-mów..
-Te dziewczyny.. kazały nam się od was odpieprzyć.. a jak nie to coś nam zrobią.. i że jesteśmy beznadziejne, nic więcej bo akurat spojrzałeś i uciekły.. -powiedziała.. i spuściła głowę w dół, podniosłem jej podbródek i powiedziałem.
-Nie słuchaj innych bo to ludzie którzy cię nie znają i nic o tobie nie wiedzą nie wiedzą jaka jesteś na prawdę, a dla mnie jesteś wyjątkowa i Emi dla Charliego też, nie pozwolimy wam odejść. Teraz i zawsze będzie cię w naszych serduszkach a to co mówią inni to ludzie którzy nie mają szacunku. Nie wiem jak te dziewczyny uważają się za bambino skoro nie akceptują innych a o to właśnie chodzi w naszym przekazie, pamiętaj "cham będzie chamem na wieki wieków, amen". - wytłumaczyłem sprawę i przytuliłem brunetke.
-Dziękuję za te miłe słowa, ale i tak jestem nikim w porównaniu do was, jestem zwykłą dziewczyną przyzwyczajoną do bólu i wyzwisk, w sumie to mnie bardziej niż przemoc fizyczna boli przemoc psychiczna zawsze bardziej bolały i dręczyły mnie słowa które padały w moją stronę i one powodowały cięcia na moich rękach, najbardziej bolało jak obrażali moją rodzinę no bo co moja rodzina zawiniła?
z resztą nie wiem czym ja w ogóle im zawiniłam nigdy nic nikomu nie zrobiłam, a tu 5 lat nękania.. -Odpowiedziała z łzami w oczach.
-Wiem co czułaś wspomnienia zostaną niestety też to przeszłem ale jakoś dałem radę, i ty też teraz przeprowadziłaś się i twój problem zniknię raz na zawsze obiecuję. -powiedziałem jej prosto w jej piękne brązowe oczy.
-Wiem co przeszedłeś, pamiętasz może jak taka dziewczyna do was napisała że trzy macie ją przy życiu? Odpisaliscię jej że ją kochacie i że może się kiedyś spotkamy? Ta dziewczyna jak zobaczyła że jej odpisaliście to spadła z łóżka.- popatrzyła mi w oczy słodko.
-Czyżby ta dziewczyna to ty? -zapytałem.
-Tak..- nasze twarze się zbliżyły i nagle weszła mama Brunetki, dziewczyna szybko odskoczyła odemnię i się zamieszała.
-Dzień dobry -powiedziałem tak że zmieszany.
-Dzień dobry Leo, Weronika jadę na zakupy z koleżanką bądźcie grzeczni.
-Dobrze mamo -odpowiedziała, a jej mama wyszła.
-Leo ja przepraszam..
-To ja przepraszam, wybacz jesteś pierwszą dziewczyną z którą mam tyle wspólnego.. może zacznijmy od takiej mocnej przyjaźni ok?-odpowiedziałem.. kurczę ona jest taka wyjątkowa i trochę trudno mi jest się opanować, chciał bym mieć ją tylko dla siebie żeby nikt już nie zrobił jej krzywdy. .
-Okej.. zakończmy ten temat- do salonu weszli nasi blondynii.
~Emilia~
-Może basen? Bo czuję że się rozpływam- zapytałam wszystkich.
-Dobry pomysł tylko my nie mamy kąpielówek - Wtrącił Charls.
-Możemy w bokserkach - zaś miał się Leo.
-No racja. -potwierdził Blondyn.
-Ok to tam ma cię łazienkę, a ja z Werką idziemy też się przebrać. -Wskazałam palcem i poszłam do siebie tak jak i moja siostra, wybrałam strój i poszłam się przebrać. Wyszłam i spotkałam siostrę.
-Ok to schodzimy?
Lewa (Emi) Prawa (Weronika)
~Weronika~
-Nie bedziemy tak stały -zaś miałam się Zeszliśmy na dół gdzie stali już chłopcy w samych bokserkach zmierzyli nas od stóp do głów, zresztą my też nie mogłyśmy oderwać od nich wzroku
( ͡° ͜ʖ ͡°).
-Nie patrzcie się tak -powiedział Leo.
-Pff.. -pffnełam i odwrucilam wzrok, zmierzaliśmy w strone basenu i nagle Leo wzią mnie na ręce i skoczył ze mną do wody.
-Leo ty idioto! Teraz mam całe mokre włosy!
-Nie przeżywaj siostra włosy wyschną -zaś miała się moja własna siostra .... i razem z Charliem wskoczyli do wody. A ja wyszłam z basenu i wzięłam ręcznik bo zrobiło mi się strasznie zimno.
~Leo~
-Kurczę ja tylko chciałem ją ochłodzić.. -powiedziałem smutno.
-Nie przejmój się ją, ona ma czasami swoje humorki. -orzełka Emi.
-Ehh chyba idę ją przeprosić.. - odpowiedziałem.
-Jak tam chcesz.. -odpowiedzieli a ja poszedłem do brunetki.
-O co chodzi? -zapytałem.
-O nic, Sorry trochę mnie poniosło. -odpowiedziała.
-Ahaa no trochę bardzo..
-przepraszam.. -spuściła głowę w dół , podeszłem i ją przytuliłem.
-już okej. Idziesz do wody? -zapytałem.
-spoko.- weszliśmy do Basenu i zaczęliśmy się chlapać i nagle bawiliśmy się w gonianego wielki szum w basenie i dużo śmiechu.
~Charlie~
-Pływaliśmy z Emi w basenie rozmawiając o brunetkach, hmm.. czuję że coś z tego będzie.. nagle para się przytuliła i weszli do Basenu ehh zaczęli się gonić... .
-Ehh dzieci..
-Widać że już wszystko w porządku..-oznajmiła blondynka
-I dobrze.. Co robimy? - zapytałem, nagle usłyszałem że ktoś się krztusi A raczej Weronika.
-Boże co jest?? -wykrzyczałem i podpłynąłem do Werki nic nie była w stanie powiedzieć Leo szybko wyciągną ją z wody i zaczął walić ją w plecy w końcu odkrztusiła ale nadal szybko oddychała.
-Już okej? -Zapytałem zatroskany.
-Już dobrze dziękuję. - W końcu coś powiedziała.
~Emilia~
-Może już dosyć basenu na dzisiaj?- zapytałam.
-Popieram.. -odpowiedział Charls.
-No okej ale co będziemy robić? -zapytała siostra.
-Może deska? -zapytał Leo.
-Niee dziś jest za gorąco na deske.- oznajmił Charlie.
-No racja..- odpowiedziałam.
~Weronika~
-A może zostanie cię dziś u nas na noc?zrobimy sobie jakiś maraton lub pogramy w coś?-zapytałam.
-Jeżeli wasza mama się zgodzi to z chęcią. -uśmiechnął się Leo.
-To ja idę z nią pogadać zaraz raz wracam.-oznajmiłam i poszłam do mamy.
-Mamusiu kochana mamy taką sprawę.. -orzełkam tajemniczo.
-Hmm.. mam się bać? -zapytała.
-Nie, no co ty chciałam tylko zapytać czy chłopcy mogli by zostać dziś u nas na noc? Zrobili byśmy sobie jakąś nockę, lub w coś pogramy. -oznajmiłam rodzicielce.
-Ja jestem za, tylko nie rozrabiajcię za dużo, pamiętaj że mam do was zaufanie, i chciałam powiedzieć że ja dziś z moją koleżanka też robimy sobie taką nockę więc ma cię wolny dom,- uśmiechła się co odwzajemniłam.
-Dziękuję mamo :)
-Drobiazg -odpowiedziała a ja wróciłam do przyjaciół.
-Mama się zgodziła i mamy wolną chatę bo mama idzie na noc do koleżanki- powiedziałam na co, na Wszystkich twarzach pojawił się wielki banan :) .
-Wspaniałe ale my z Leo musimy skoczyć do domu po jakieś ubrania i piżamke. -wtrącił Charlie.
-pojedziecię z nami? -zapytał brunet.
-pewnie tylko dajcie nam 15 min musimy wysuszyć włosy i się przebrać.
-ok to idźcie a ja z Charlie posiedzimy se tu i po oglądamy social media
-oki- po 15 min wróciliśmy gotowe :
Weronika
Emilia
~Leo~
Dodałem parę postów na Twittera i przejrzałem telefon. Dziewczyny nas zawołały a ja podeszłam do Werki.
-Grrr... -to była reakcją na jej koszulkę z tygrysem.
-Mrr.. -odpowiedziała i wyszliśmy z domu.
-Czym jedziemy autobus taxi? -zapytała Emi.
-Charlie jest autem :) -odpowiedziałem
~Emi~
O niee on nas zabije.. on ma prawo jazdy? O_o ..
-Ja chcę jeszcze żyć proszee... ty masz prawo jazdy? W lay'sach wygrałeś? -zaś miałam się :D
-Ojj Emi mylisz się Charlie to bardzo dobry kierowca -powiedział poważnie Leo.
-Nie wątpię.. - blondyn otworzył swoje BMW.
-nie śmiejecie się tylko w siadajcie dzieciaczki.. - powiedział z tym jego uśmieszkiem na twarzy.. ehh
Droga poszła szybko i bezpiecznie.. na szczęście.. byliśmy już pod domem jednego z chłopców Leo .
Poczekaj cię w samochodzie, ja szybko wezmę ciuchy i zaraz wracam- oznajmił Leoś.
-Oki -wszyscy na raz powiedzieliśmy.
Gdy Leo wrócił pojechaliśmy do Blondyna ten też wzią swoje ciuchy i szybko wrócił.
Pojechaliśmy pod nasz dom w którym nie było już mamy ale zostawiła kartkę na stole *na lodówce ma cię ulotki zamów cię sobie coś, pieniądze zostawiłam na ławie w salonie*
-Ok to zamawiamy? Wybierzcie coś ..
-Hm.. może kfc? -zaproponowała Werka.
-Ok a wam pasuje? -zapytałam chłopców
-Nam obojętne -odpowiedzileli z uśmiechem.
Zamuwiliśmy i po zjedliśmy..
-To co teraz robimy? -zapytałam
-może programy w butelkę? -propozycje dał Charlie..
-No okejj.. -wzięliśmy butelkę i zrobiłam wyliczanke i wypadło na Leo..
-Pytanie czy zadanie? -zapytałam
-hmm.. zadanie -odpowiedział
~>~>~>~>~>~>~>~>~>>~>~>~~>~>~>~>~>~~>
No więc mamy 6 rozdział.. przepraszam że krótki ale jakoś tak wyszło następny w weekend.. myślę żeby zrobić jakąś akcję żeby was tu nie zanudzać.. :)
No więc do następnego kocham. 💝💗
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
niedziela, 13 marca 2016
Wszystkiego Najlepszego! ❤
Dziś 14 marca dzień Polish Bambinos!
Z tej okazji wszystkim Bambinos chciałam złożyć ciepłe życzenia! ❤💛💙
Proszę bambinoski które mają instagrama
O dodawanie swoich zdjęć z oznaczeniem mnie moja nazwa:
@dopamineweronika
Z hasztagiem - #polishbambinoday
Oznaczajcię mnie oraz naszych chłopców :
@barsandmelody
@realcharlielenehan
@dopamineleondre
Kocham! 💓💓(jak by co wszystko bez @)
Z tej okazji wszystkim Bambinos chciałam złożyć ciepłe życzenia! ❤💛💙
Proszę bambinoski które mają instagrama
O dodawanie swoich zdjęć z oznaczeniem mnie moja nazwa:
@dopamineweronika
Z hasztagiem - #polishbambinoday
Oznaczajcię mnie oraz naszych chłopców :
@barsandmelody
@realcharlielenehan
@dopamineleondre
Kocham! 💓💓(jak by co wszystko bez @)
Proszę o przeczytanie! ❤ bardzo
Moje kochane kredeczki przeczytaj cię to proszę..
Podobno nie dawno na koncercie Bars and Melody (nie w Polsce) zdarzyła się bardzo bynajmniej dla mnie smutna sytuacja..
No więc podobno większość bambinos na koncercie krzyczała tylko "Leoo" , "Leo my king!" Nikt nie krzyczał Charlie..
Charliemu zrobiło się smutno i ulotnił kilka łez..
Proszę was nie róbmy mu tego tu w Polsce..
Pomyślcie jak on się poczuł, przez takie coś Charlie może odejść z zespołu bo poczuje się nie potrzebny.. a tego chyba nie chcemy? Nie?
Ja uważam że w Polsce jest najwięcej tych wiernych BAMBINOS i wiem że da cię radę krzyczeć "BAM!" lub "Bars and Melody!"
Mówię o tym ponieważ zbliżają się ich koncerty w Polsce i chcę żeby znów wyjechali z niej uśmiechnięci i zachwyceni fanami. Więc jeżeli będzie cię na koncercie to proszę zróbmy tak żeby obaj chłopcy byli z nas dumni, a nie że któryś z nich poczuł by się nie potrzebny.
W końcu to jest Bars and Melody, a nie Bars or Melody !
Jest parę osób które wolą jednego z chłopców ale proszę was nie musi cię wykrzykiwać tego przy któryś z nich. Obaj są Idealni i niech tak pozostanie.
To tyle z mojej strony proszę o udostępnienie posta KOCHAM WAS! I trzymam kciuki 👍✊
Podobno nie dawno na koncercie Bars and Melody (nie w Polsce) zdarzyła się bardzo bynajmniej dla mnie smutna sytuacja..
No więc podobno większość bambinos na koncercie krzyczała tylko "Leoo" , "Leo my king!" Nikt nie krzyczał Charlie..
Charliemu zrobiło się smutno i ulotnił kilka łez..
Proszę was nie róbmy mu tego tu w Polsce..
Pomyślcie jak on się poczuł, przez takie coś Charlie może odejść z zespołu bo poczuje się nie potrzebny.. a tego chyba nie chcemy? Nie?
Ja uważam że w Polsce jest najwięcej tych wiernych BAMBINOS i wiem że da cię radę krzyczeć "BAM!" lub "Bars and Melody!"
Mówię o tym ponieważ zbliżają się ich koncerty w Polsce i chcę żeby znów wyjechali z niej uśmiechnięci i zachwyceni fanami. Więc jeżeli będzie cię na koncercie to proszę zróbmy tak żeby obaj chłopcy byli z nas dumni, a nie że któryś z nich poczuł by się nie potrzebny.
W końcu to jest Bars and Melody, a nie Bars or Melody !
Jest parę osób które wolą jednego z chłopców ale proszę was nie musi cię wykrzykiwać tego przy któryś z nich. Obaj są Idealni i niech tak pozostanie.
To tyle z mojej strony proszę o udostępnienie posta KOCHAM WAS! I trzymam kciuki 👍✊
♡♡♡♡♡♡
czwartek, 3 marca 2016
Rozdział 5 Przyjaciele? może kiedyś coś więcej?
~Weronika~
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
-{w końcu zaczęli gadać.. ehh to db bo myślałam że nie odezwą się do końca życia..lmao., weszliśmy do samochodu i mama Leo nas zapytała.}
-Jak film?
-Masakra -Odpowiedziałam równo z Emi.
-Też mówiłam chłopcą żeby wybrali inny, ale się uparli. -oznajmiła pani Victoria.
-Heh, jak to chłopcy zawsze uparci jak osły - zaś miałam się.
-tak, to święta prawda- wtrąciła poważnie Emi.
[-Nagle wszyscy zaczęli się śmiać a Leo powiedział.]
-Przykro mi, taka nasza natura.
{-w jego pięknych brązowych oczkach pojawił się błysk, a jego poliki uniosły się lekko w górę.. Aww.. boże po prostu anioł, ale nie będę sobie robić nadzieji przecież taki chłopak jak on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja, nikt pewnie by mnie nie chciał..}.
~Charlie~
-Wybaczcię nam proszee- ciepło się uśmiechłem.
-Ehh.. no dobrze.. ale więcej takich filmów.. a ty Werka wybaczysz im? -Powiedziała piękna blondynka.
-Ymm.. pomyślę... no dobraa.. -zaś miała się Weronika.
-{Bozee Emi jest taka piękna, znam ją od nie całych 2 dni, i chyba coś więcej do niej czuję.. ale najpierw zacznę od przyjaźni.. bo nie chcę jej stracić. }
-Gdzie jedziemy? -zapytała Emi.
-Jeśli chcę cię możemy jechać do mnie, a jak nie to was odwieziemy. -odpowiedział Leo.
-Hmm jeżeli możemy to chętnie, ale muszę zadzwonić do mamy żeby się nie martwiła.-powiedziała Wera.
-Oki to dzwoń cię -powiedziałem.
~Emilia~
-{wzięłam telefon i zadzwoniłam..
-hallo Mamo, my jedziemy do Leo więc się nie matrw.
-dobrze córcia tylko nie wróć cię zbyt późno, przed 22 ma cię być w domu, dobrze?
-dobrze mamo- odpowiedziałam zapewniajaco rodzicielce.}
-Ok, mamy być przed 22 w domu. -powiadomiłam chłopców.
-spoko. -odpowiedzieli
{Całą drogę gadaliśmy i w końcu byliśmy pod domem Leo, wielkością podobny był do naszego, weszliśmy zajęliśmy buty i było już w pół do siódmej (19:00) pani Victoria zamówiła pizzę, a Leo zaprosił nas do swojego pokoju całkiem fajny taki w jego guście, jedną ścianę miał zajętą rysunkami i listami od fanów.. OMG patrzyłam na nią chwilę i znalazłam tam rysunek Werki.. ❤ który wysłała parę miesięcy temu w jego urodziny. Zauważyłam że na niego patrzy więc poznała.. ❤ .}
-OMG.. Werka widzisz to co ja? -zapytałam siostrę.
-Takk i jestem w szoku.. -prawie zapiszczała.
-O co chodzi? -zapytał Leo.
-Widzisz ten rysunek? -wskazałam palcem.
-Tak? piękny.
-To rysunek Weroniki.-powiedziałam.
-OMG. Serio? Bozee widzę że już od dawna część ciebie była w moim pokoju ♡_♡.-powiedział szczęśliwy i przytulił moją siostrę.
~Charlie~
-Dobra, dzieci co robimy? -zapytałem.
-hmm.. nw ale zaraz przyjedzie kolacja, ale co będziemy robić po? Tylko prosze nie żaden film- powiedział brunet.
-No racja też mam dosyć filmów, a może się gdzieś przejdziemy na taki spacer po okolicy?-zapytałem.
-Chętnie, poznamy trochę tę okolicę. - powiedziała Emi.
-A mi to obojętne. -oznajmiła Weronika.
-Ok to idziemy jak zjemy.
-Pizza przyjechała, zchodźcie na dół! :) - krzykną Leo.
-Okej!. - odpowiedzieliśmy wszyscy.
~Weronika~
-{bożee nie mogłam uwierzyć w to że mój rysunek wisiał na ścianie Leo. I jeszcze tak słodko powiedział *widzę że od dawna część ciebie była w moim pokoju* oszalałam ♡_♡. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść, gdy skończyliśmy Leo powiedział.}
-Ok, to ubierajcię buty i ruszamy.
-Dobrze, generale. - zaś miałam się razem z Leo.
~Charlie~
-Wybaczcię nam proszee- ciepło się uśmiechłem.
-Ehh.. no dobrze.. ale więcej takich filmów.. a ty Werka wybaczysz im? -Powiedziała piękna blondynka.
-Ymm.. pomyślę... no dobraa.. -zaś miała się Weronika.
-{Bozee Emi jest taka piękna, znam ją od nie całych 2 dni, i chyba coś więcej do niej czuję.. ale najpierw zacznę od przyjaźni.. bo nie chcę jej stracić. }
-Gdzie jedziemy? -zapytała Emi.
-Jeśli chcę cię możemy jechać do mnie, a jak nie to was odwieziemy. -odpowiedział Leo.
-Hmm jeżeli możemy to chętnie, ale muszę zadzwonić do mamy żeby się nie martwiła.-powiedziała Wera.
-Oki to dzwoń cię -powiedziałem.
~Emilia~
-{wzięłam telefon i zadzwoniłam..
-hallo Mamo, my jedziemy do Leo więc się nie matrw.
-dobrze córcia tylko nie wróć cię zbyt późno, przed 22 ma cię być w domu, dobrze?
-dobrze mamo- odpowiedziałam zapewniajaco rodzicielce.}
-Ok, mamy być przed 22 w domu. -powiadomiłam chłopców.
-spoko. -odpowiedzieli
{Całą drogę gadaliśmy i w końcu byliśmy pod domem Leo, wielkością podobny był do naszego, weszliśmy zajęliśmy buty i było już w pół do siódmej (19:00) pani Victoria zamówiła pizzę, a Leo zaprosił nas do swojego pokoju całkiem fajny taki w jego guście, jedną ścianę miał zajętą rysunkami i listami od fanów.. OMG patrzyłam na nią chwilę i znalazłam tam rysunek Werki.. ❤ który wysłała parę miesięcy temu w jego urodziny. Zauważyłam że na niego patrzy więc poznała.. ❤ .}
-OMG.. Werka widzisz to co ja? -zapytałam siostrę.
-Takk i jestem w szoku.. -prawie zapiszczała.
-O co chodzi? -zapytał Leo.
-Widzisz ten rysunek? -wskazałam palcem.
-Tak? piękny.
-To rysunek Weroniki.-powiedziałam.
-OMG. Serio? Bozee widzę że już od dawna część ciebie była w moim pokoju ♡_♡.-powiedział szczęśliwy i przytulił moją siostrę.
~Charlie~
-Dobra, dzieci co robimy? -zapytałem.
-hmm.. nw ale zaraz przyjedzie kolacja, ale co będziemy robić po? Tylko prosze nie żaden film- powiedział brunet.
-No racja też mam dosyć filmów, a może się gdzieś przejdziemy na taki spacer po okolicy?-zapytałem.
-Chętnie, poznamy trochę tę okolicę. - powiedziała Emi.
-A mi to obojętne. -oznajmiła Weronika.
-Ok to idziemy jak zjemy.
-Pizza przyjechała, zchodźcie na dół! :) - krzykną Leo.
-Okej!. - odpowiedzieliśmy wszyscy.
~Weronika~
-{bożee nie mogłam uwierzyć w to że mój rysunek wisiał na ścianie Leo. I jeszcze tak słodko powiedział *widzę że od dawna część ciebie była w moim pokoju* oszalałam ♡_♡. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść, gdy skończyliśmy Leo powiedział.}
-Ok, to ubierajcię buty i ruszamy.
-Dobrze, generale. - zaś miałam się razem z Leo.
-ha ha ha bardzo śmieszne.. -powiedział brunet.
-{wyszliśmy z domu zwiedzaliśmy i nagle podbiegły do nas jakieś dziewczyny "fanki" wtuliły się w nich i robiły zdjęcia, ehh co ja mam być zazdrosna? Leo to tylko przyjaciel, ja też kiedyś o tym marzyłam a teraz? teraz będę to miała na co dzień :), i nagle podeszły do mnie jakieś dziewczyny.}
-A ty to kto?! -wścipsko się zapytały.
-Jestem Weronika, przyjaciółka chłopców. -odpowiedziałam spokojnie.
-Dobra, dobra ty z tą drugą ma cię się od pieprzyć od Leo i Charlie oni są nasi, a wy nie ma cię u nich szans, bo jak nie to nie bedzie z wami dobrze. -odpowiedziała i lekko mnie popchnęła co chyba zauważył bo zbliżał się do nas a one uciekły.}
~Leondre~
-{szliśmy.. nagle podeszły do nas dziewczyny pewnie fanki bo się na nas rzuciły i przytulały, kocham nasze bambino i zawsze będę kochał nawet jak będę miał tą swoją najważniejszą bambino to i tak nic nie zmieni. Zrobiłem kilka zdjęć i nagle do Werki podeszły dziewczyny które zrobiły już zdjęcia zauważyłem że rozmawiają i nagle jedna ją popchnęła gdy się na nią spojrzałem uciekła. Podeszłem do brunetki.}
-Werka nic ci nie jest? Co one chciały? -zapytałem zaniepokojony.
-Jest okej.. -odpowiedziała przedłużając.
-widzę że nie jest pogadamy o tym jutro bo dziś musi cię już iść do domu bo wasza mama będzie się martwić.
-No w sumie racja bo już po 21 odprowadzicię nas? -zapytała
-Głupie pytanie - Uśmiechem się co odwzajemniła.
-Charlie Emi idziemy! -zawołałem przyjaciół.
-Ok idziemy. -odp.
-{kurczę.. czuję coś więcej do Werki choć tak krótko ją znam, ale na razie musimy się dobrze poznać..nie chce jej spłoszyć może się jej nie podobam?.. hmm.. nw ale jak z nią jestem to w moim brzuchu czuje pełno motyli czuję że to na na wieki.}
~Emilia~
-{szłam sobie z Charlie'm gdy nagle spadła na mnie kropla deszczu. Zrobiło mi się zimno i mnie wstrząsło, chłopak to zauważył bo zaczął zdjął swoją bluzę.}
-Charlie nie proszę bo zamarzniesz- powiedziałam mu w oczy.
-Mi nie jest zimno, a nie chcę żebyś była chora. -posłał mi ciepły uśmieszek.
-Ugh.. no dobrze -odwzajemniłam uśmiech po czym on mnie przytulił, zrobiło mi się strasznie gorąco.
-A to za co? , zaraz nie będę potrzebowała bluzy. -powiedziałam śmiejąc się.
-Żeby było cieplej. -odpowiedział zatroskany.
-hmm.. jaki ty opiekuńczy.
-jeszcze mnie nie znasz - odrzekł.
-już jesteśmy -wtraciłam spadając na schodach bo musieliśmy czekać jeszcze na nasze dzieci.
-Ale oni się wleką- odpowiedział Blondyn.
-No masakra..
~Weronika~
-{szliśmy w niezręcznej ciszy.. gdy zobaczyłam że w oddali stali już Emi i Charls, niespodziewanie Leo wzią mnie na plecy i zaczął biec.}
-Nie proszę Leo .. za jakie grzechy? Postaw mnie głupku! -krzyczałam śmiejąc się.
-Za co? za tą ciszę przez całą drogę- odrzekł tak że się śmiejąc 😂
-Dobra. Już nigdy proszę tylko mnie postaw na ziemię.
-No dobra zlituje się bo ciężka jesteś..
-[Walnełam go z łokcia z żebra] -masz za swoje.
-O nie teraz przesadziłaś -odpowiedział na co szybko zaczęłam mu uciekać, gonił mnie a ja pobiegłam do naszych blondynków i schowałam sie za Charliego.
-Dzieci.. -westchnąła Emi.
- Dobra koniec tego dzieciaczki już późno- wtrącił Charls.
-No okejj.. -odpowiedziałam żegnając się z chłopakami. -wchodziliśmy już do domu a siostra wybiegła.
~Emilia~
-CHARLIE!! - zawołałam niebiesko okiego blondynka. I podbieglam do niego.
-Masz twoja bluza bo zamarzniesz- podałam mu bluzę i uśmiechnęłam się milutko.
-Emi teraz mi przyda się przytulas- odwzajemnił uśmiech a ja się w niego w tuliłam.
-Od razu lepiej.. Dobranoc księżniczko-orzekł
-Dobranoc książę. -odpowiedziałam i weszłam do domu.
-Mrr.. jak słodko - powiedziała wścipsko moja siostra.
-Ehhh.. -poszłam do swojego pokoju nic nie odpowiadając, wybrałam piżame i weszłam pod prysznic.
-[wyszłam z łazienki i rzuciłam się na łóżko..
-wtuliłam się w kołdrę i poszłam spać.]
~Weronika~
-{weszłam do swojego pokoju poszłam pod prysznic i ubrałam piżame
Obczaiłam jeszcze portale społecznościowe i zmożył mnie sen.}
~Ranek~
{Wstałam było ok.10 rano odsłoniłam rolety, a w oczy dostałam ciepłym słońcem.. ooo ale super pogoda ♡_♡ czas ubrać coś letniego. Wybrałam komplet ubrań i ruszyłam do łazienki..
Umyłam ciało, zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy.
-Ok gotowa - powiedziałam, idę zobaczyć czy Emi już wstała.
{Zeszłam na dół gdzie siedziała już Emi nawet w fajnych ciuszkach, jedząc śniadanie}
~Emilia~
-{wstałam zobaczyłam jaka pogoda wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki.
Zeszłam na śniadanie, po 10min dołączyła do mnie siostra}.
-Dzień dobry - przywitałam ją z uśmiechem.
-Witam jak się spało?
-Aa.. śniło mi się coś pięknego♡_♡.. -odpowiedziałam.
-OMG opowiadaj, nikomu nie powiem.-zapewniła mnie.
-eh..ok śnił mi się Charlie..
-Aaa szczęściara..-wypiszczała Werka.
-No więc śniło mi się że byłam na koncercie stałam w pierwszym rzędzie, i Charlie się cały czas na mnie patrzył.. nagle klękną przy mnie złapał mnie za rękę i delikatnie musną ją ustami... było tak pięknie po koncercie wychodziłam już i Charlie wyrwał się fanką i podszedł do mnie i tak się zaczęła naszą miłość.. ehh.. i się obudziłam..
-Aww.. jak romantycznie wy na serio do siebie pasujecie widzę jak Charls na ciebie patrzy nawet Leo tak mówił.
-omg gadałaś o tym z Leo- odpowiedziałam zmieszana.
-Tak mówił że jesteś jedyną dziewczyną o której Charlie ciągle mówi i tak za tobą ciągle chodzi, myślę że coś z tego będzie siostro..-orzełka.
-hm.. może ale wiesz ile dziewczyn takich jak ja jest na świecie.. -wtrąciłam.
-nie prawda, jesteś idealna.. gdzie ja taką drugą siostrę znajdę? -powiedziała uśmiechając się brunetka.
-no Oki. Ale widzę że ty i Leo też się od siebie nie możecie odciągnąć.
-Ehh.. a ty znów swoje.. on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja..
-Nawet tak nie mów, przecież widzę jak ty na niego działasz..
-ty nic nie wiesz? -zapytała siostra z łzami w oczach.
-co? Nie wiem?- szybko odpowiedziałam.
-Te dziewczyny wczoraj..
-Zaraz? One wczoraj tobą gadały wczoraj?-wtrąciłam.
-Taa.. gadały .. raczej ostrzegały powiedziały że mamy się od pieprzyć od Chłopców bo nie mamy u nich szans i jak ich nie zostawimy to coś nam zrobią, i mnie popchneły a jak zobaczyły że Leo się zbliża to uciekły.
-Boże nikt nie będzie nam mówił z kim mamy się spotykać! Jak znajdę te dziewczyny to nie ręczę za siebie! Powiedziałaś Leo?- wściekła wykrzyczałam i zapytałam.
-No właśnie on ma dziś ze mną o tym gadać bo wczoraj nie było czasu. -odpowiedziała.
-Musisz mu o tym powiedzieć -nakazałam i nagle zadzwonił dzwonek.
-a kogo o tej porze tu niesie?Otworzę
O Heja a wy nie ma cię jeszcze nas dosyć? -powiedziała więc pewnie chłopcy.
-Was? Nigdy - uśmiechnięci jak zawsze.
-Wejdźcie prosze -powiedziała siostra.
-Oo Hejka tak wcześnie? -zapytałam.
-No tak jakoś spać nie mogliśmy gorąco jest..
-No widzę w końcu z korzystamy z basenu -uśmiechał się.
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiłam minę.
_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_
Oki moje kredeczki mamy rozdział 5.. przepraszam że ta luźno ale byłam zajęta ostatni weekend i nie miałam czasu pisać. Jest was coraz więcej za co wam dziękuję ❤❤ do następnego KOCHAM WAS!! ♡
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ! :)
-A ty to kto?! -wścipsko się zapytały.
-Jestem Weronika, przyjaciółka chłopców. -odpowiedziałam spokojnie.
-Dobra, dobra ty z tą drugą ma cię się od pieprzyć od Leo i Charlie oni są nasi, a wy nie ma cię u nich szans, bo jak nie to nie bedzie z wami dobrze. -odpowiedziała i lekko mnie popchnęła co chyba zauważył bo zbliżał się do nas a one uciekły.}
~Leondre~
-{szliśmy.. nagle podeszły do nas dziewczyny pewnie fanki bo się na nas rzuciły i przytulały, kocham nasze bambino i zawsze będę kochał nawet jak będę miał tą swoją najważniejszą bambino to i tak nic nie zmieni. Zrobiłem kilka zdjęć i nagle do Werki podeszły dziewczyny które zrobiły już zdjęcia zauważyłem że rozmawiają i nagle jedna ją popchnęła gdy się na nią spojrzałem uciekła. Podeszłem do brunetki.}
-Werka nic ci nie jest? Co one chciały? -zapytałem zaniepokojony.
-Jest okej.. -odpowiedziała przedłużając.
-widzę że nie jest pogadamy o tym jutro bo dziś musi cię już iść do domu bo wasza mama będzie się martwić.
-No w sumie racja bo już po 21 odprowadzicię nas? -zapytała
-Głupie pytanie - Uśmiechem się co odwzajemniła.
-Charlie Emi idziemy! -zawołałem przyjaciół.
-Ok idziemy. -odp.
-{kurczę.. czuję coś więcej do Werki choć tak krótko ją znam, ale na razie musimy się dobrze poznać..nie chce jej spłoszyć może się jej nie podobam?.. hmm.. nw ale jak z nią jestem to w moim brzuchu czuje pełno motyli czuję że to na na wieki.}
~Emilia~
-{szłam sobie z Charlie'm gdy nagle spadła na mnie kropla deszczu. Zrobiło mi się zimno i mnie wstrząsło, chłopak to zauważył bo zaczął zdjął swoją bluzę.}
-Charlie nie proszę bo zamarzniesz- powiedziałam mu w oczy.
-Mi nie jest zimno, a nie chcę żebyś była chora. -posłał mi ciepły uśmieszek.
-Ugh.. no dobrze -odwzajemniłam uśmiech po czym on mnie przytulił, zrobiło mi się strasznie gorąco.
-A to za co? , zaraz nie będę potrzebowała bluzy. -powiedziałam śmiejąc się.
-Żeby było cieplej. -odpowiedział zatroskany.
-hmm.. jaki ty opiekuńczy.
-jeszcze mnie nie znasz - odrzekł.
-już jesteśmy -wtraciłam spadając na schodach bo musieliśmy czekać jeszcze na nasze dzieci.
-Ale oni się wleką- odpowiedział Blondyn.
-No masakra..
~Weronika~
-{szliśmy w niezręcznej ciszy.. gdy zobaczyłam że w oddali stali już Emi i Charls, niespodziewanie Leo wzią mnie na plecy i zaczął biec.}
-Nie proszę Leo .. za jakie grzechy? Postaw mnie głupku! -krzyczałam śmiejąc się.
-Za co? za tą ciszę przez całą drogę- odrzekł tak że się śmiejąc 😂
-Dobra. Już nigdy proszę tylko mnie postaw na ziemię.
-No dobra zlituje się bo ciężka jesteś..
-[Walnełam go z łokcia z żebra] -masz za swoje.
-O nie teraz przesadziłaś -odpowiedział na co szybko zaczęłam mu uciekać, gonił mnie a ja pobiegłam do naszych blondynków i schowałam sie za Charliego.
-Dzieci.. -westchnąła Emi.
- Dobra koniec tego dzieciaczki już późno- wtrącił Charls.
-No okejj.. -odpowiedziałam żegnając się z chłopakami. -wchodziliśmy już do domu a siostra wybiegła.
~Emilia~
-CHARLIE!! - zawołałam niebiesko okiego blondynka. I podbieglam do niego.
-Masz twoja bluza bo zamarzniesz- podałam mu bluzę i uśmiechnęłam się milutko.
-Emi teraz mi przyda się przytulas- odwzajemnił uśmiech a ja się w niego w tuliłam.
-Od razu lepiej.. Dobranoc księżniczko-orzekł
-Dobranoc książę. -odpowiedziałam i weszłam do domu.
-Mrr.. jak słodko - powiedziała wścipsko moja siostra.
-Ehhh.. -poszłam do swojego pokoju nic nie odpowiadając, wybrałam piżame i weszłam pod prysznic.
-[wyszłam z łazienki i rzuciłam się na łóżko..
-wtuliłam się w kołdrę i poszłam spać.]
~Weronika~
-{weszłam do swojego pokoju poszłam pod prysznic i ubrałam piżame
Obczaiłam jeszcze portale społecznościowe i zmożył mnie sen.}
~Ranek~
{Wstałam było ok.10 rano odsłoniłam rolety, a w oczy dostałam ciepłym słońcem.. ooo ale super pogoda ♡_♡ czas ubrać coś letniego. Wybrałam komplet ubrań i ruszyłam do łazienki..
Umyłam ciało, zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy.
-Ok gotowa - powiedziałam, idę zobaczyć czy Emi już wstała.
{Zeszłam na dół gdzie siedziała już Emi nawet w fajnych ciuszkach, jedząc śniadanie}
~Emilia~
-{wstałam zobaczyłam jaka pogoda wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki.
Zeszłam na śniadanie, po 10min dołączyła do mnie siostra}.
-Dzień dobry - przywitałam ją z uśmiechem.
-Witam jak się spało?
-Aa.. śniło mi się coś pięknego♡_♡.. -odpowiedziałam.
-OMG opowiadaj, nikomu nie powiem.-zapewniła mnie.
-eh..ok śnił mi się Charlie..
-Aaa szczęściara..-wypiszczała Werka.
-No więc śniło mi się że byłam na koncercie stałam w pierwszym rzędzie, i Charlie się cały czas na mnie patrzył.. nagle klękną przy mnie złapał mnie za rękę i delikatnie musną ją ustami... było tak pięknie po koncercie wychodziłam już i Charlie wyrwał się fanką i podszedł do mnie i tak się zaczęła naszą miłość.. ehh.. i się obudziłam..
-Aww.. jak romantycznie wy na serio do siebie pasujecie widzę jak Charls na ciebie patrzy nawet Leo tak mówił.
-omg gadałaś o tym z Leo- odpowiedziałam zmieszana.
-Tak mówił że jesteś jedyną dziewczyną o której Charlie ciągle mówi i tak za tobą ciągle chodzi, myślę że coś z tego będzie siostro..-orzełka.
-hm.. może ale wiesz ile dziewczyn takich jak ja jest na świecie.. -wtrąciłam.
-nie prawda, jesteś idealna.. gdzie ja taką drugą siostrę znajdę? -powiedziała uśmiechając się brunetka.
-no Oki. Ale widzę że ty i Leo też się od siebie nie możecie odciągnąć.
-Ehh.. a ty znów swoje.. on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja..
-Nawet tak nie mów, przecież widzę jak ty na niego działasz..
-ty nic nie wiesz? -zapytała siostra z łzami w oczach.
-co? Nie wiem?- szybko odpowiedziałam.
-Te dziewczyny wczoraj..
-Zaraz? One wczoraj tobą gadały wczoraj?-wtrąciłam.
-Taa.. gadały .. raczej ostrzegały powiedziały że mamy się od pieprzyć od Chłopców bo nie mamy u nich szans i jak ich nie zostawimy to coś nam zrobią, i mnie popchneły a jak zobaczyły że Leo się zbliża to uciekły.
-Boże nikt nie będzie nam mówił z kim mamy się spotykać! Jak znajdę te dziewczyny to nie ręczę za siebie! Powiedziałaś Leo?- wściekła wykrzyczałam i zapytałam.
-No właśnie on ma dziś ze mną o tym gadać bo wczoraj nie było czasu. -odpowiedziała.
-Musisz mu o tym powiedzieć -nakazałam i nagle zadzwonił dzwonek.
-a kogo o tej porze tu niesie?Otworzę
O Heja a wy nie ma cię jeszcze nas dosyć? -powiedziała więc pewnie chłopcy.
-Was? Nigdy - uśmiechnięci jak zawsze.
-Wejdźcie prosze -powiedziała siostra.
-Oo Hejka tak wcześnie? -zapytałam.
-No tak jakoś spać nie mogliśmy gorąco jest..
-No widzę w końcu z korzystamy z basenu -uśmiechał się.
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiłam minę.
_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_
Oki moje kredeczki mamy rozdział 5.. przepraszam że ta luźno ale byłam zajęta ostatni weekend i nie miałam czasu pisać. Jest was coraz więcej za co wam dziękuję ❤❤ do następnego KOCHAM WAS!! ♡
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











