Kończę z Blogiem nq
✋✋✋✋✋✋✋✋przepraszam.
piątek, 1 kwietnia 2016
piątek, 25 marca 2016
Rozdział 7 STAY STRONG!
-No okejj.. -wzięliśmy butelkę i zrobiłam wyliczanke i wypadło na Leo..
-Pytanie czy zadanie? -zapytałam
-hmm.. zadanie -odpowiedział
-No więc.. pocałuj Werke w policzek.-powiedziałam.
-Hm... -popatrzył na Werke a ona taka zawstydzona.. heh
-To tylko policzek-powiedziałam.. :)
~Leo~
Mogłem wybrać pytanie.. nie wiem czy ona tego chcę ehh jak muszę przybliżyłem się do niej i delikatnie pocałowałem jej polik nagle w moim brzuchu zaczęło coś latać, tak wieżę w miłość od pierwszego wejrzenia.. tak bardzo chciał bym być z nią i opiekować się ją do końca życia.. eh ale czy ona chcę?.
-Teraz ja kręce? -zapytałem
-Tak- powiedziała Emi.
Wypadło na ehh Emi mogę się odegrać.. heh
-No Emi pytanie czy zadanie? -zapytałem z takim wścipskim uśmiechem.. 8)
-Pytanie- odpowiedziała.. kurde..
-No więc.. Gustujesz bardziej w blondynach czy brunetach? -zapytałem
-Hm. No wiesz bez różnicy, ale bardziej blondyni.. -oznajmiła. A ja się spojrzałem na Charliego..mm.
-Mhm.. kręć..
~Weronika~
Siedziałam na podłodze z przyjaciółmi co się wydarzyło wiecie, ale po tym dostałam SMS od nie znajomego mi numeru bardzo się zdziwiłam i otworzyłam go..
●Witaj pamiętasz nas? Heh myślisz że już będzie ci tak łatwo? Bo się wyprowadziłaś? Heh jesteś w błędzie i bój się ;*●
Po przeczytaniu SMS wybiegłam z pokoju wszyscy się na mnie gapili a ja z płaczem zamknęłam się w swoim pokoju ale nie na klucz..
~Emilia~
-Boże a jej co? O co chodzi? -zapytałam smutno.
-Może to przez mnie?- zapytał Leo i jego głowa puściła się u dół.
-Nie, na pewno nie, idź z nią pogadaj proszę.-oznajmiłam
-Okejj..-odpowiedział i wyszedł z pokoju..
-Charlie ja się boję.. podejrzewam coś..
-Nie bój się księżniczko, damy radę, ze względu na wszystko.. co podejrzewasz? -zapytał
-Ehh boję się że jej koszmar powrócił, bo dostała SMS i wybiegła.. możliwe że to znowu jej prześladowcy..
-Miejmy nadzieje że nie a nawet jeśli to nie damy jej skrzywdzić. -powiedział poważnie.
-Masz rację..
~Leo~
Stałem już pod pokojem Werki słyszałem że płaczę, zapukałem.
-proszę..
-Księżniczko co jest? Prosze powiedz mi możesz wszystko.. -powiedziałem
-Nie mów do mnie Księżniczko! Nigdy ją nie byłam i nie będę, już nigdy nie będzie lepiej nigdy nie będę miała normalnego i spokojnego bez bólu życia, nie zasługuje na to! -wykrzyczała.
-Proszę nie mów tak! -teraz to ja krzyknęłem.
-Leo proszę cię powiedz mi kim ja jestem? Bo już sama nie wiem. Jestem zwykłym śmieciem który zasługuje tylko na ból i wyzwiska jeszcze gorsze od bólu.. Ja nic nigdy nikomu nie zrobiłam to dalczego oni robią to mi? -powiedziała z ogromnym płaczem.
-Powiesz mi o co chodzi? -zapytałem a ona pokazała mi SMS..
-Kochanie wiedz że jestem przy tobie i będę cię chronił jesteś księżniczką i zawsze będziesz. Damy radę.
-Czemu to mnie wybrałeś? Spotkaliśmy się przypadkowo na ulicy a ja bez sensownie ci się wyżaliłam.. czemu? Nie wiem? Ale proszę nie mów księżniczko w księżniczki i marzenia wierzyłam jakieś 7 lat temu! A teraz uświadomiłam sobie że jestem nikim i najlepiej jak by mnie nie było..
-Dla mnie jesteś i zawsze będziesz BO CIĘ KOCHAM IDIOTKO!! - wykrzyczałem i wyszłem z pokoju.
~Weronika~
Czy on powiedział że mnie kocha? Leondre Devries mnie kocha? Co ja zrobiłam? { Ehh podeszłam do mojej szafki w której miałam żyletkę.. no trudno porysuje sobie trochę... porobiłam kilka kresek ehh nie umiem rysować.. i nagle weszła moja siostra.
Ehh byłam plecami do niej.
-Co robisz? -zapytała.
-Rysuje.. -odpowiedziałam.
-Co? Rysujesz? - podeszła do mnie II..
-nie wiem..
-Boże co ty zrobiłaś?! Dziewczyno czemu? Kochanie proszę obiecałaś! -wykrzyczała z płaczem.
-Zostawcie mnie proszę! Ja chce w końcu spokoju tam na górze..
-Co ty mówisz?! To znów te dziewczyny?! Co one chcą? -powiedziała z jeszcze większym płaczem.
-Ty mnie pytasz żebym ja jeszcze wiedziała.. proszę zostaw mnie już dzisiaj idź cię sobie gdzieś ja dzisiaj już mam zniszczony cały dzień a może nawet i życie... i Leo..
-co Leo?-
-ehh powiedział że mnie kocha..
-Skarbie ogarnij się nie możesz się już tak się wszystkim za dręcząć wiem co przeżyłaś, i nie pozwolę na to więcej! - powiedziała.. może ma rację? 😓
-A co do Leo to on naprawdę cię kocha i mu na tobie zależy nie spieprz tego kotku..
-Ehh, wiem ale..
-Nie ma żadnego ale.. Masz nas i my ci pomożemy, najlepiej jak by o tym wszystkim wiedziała mama.. -oznajmiła.
-Mama? Nie proszę ona nie może o tym wiedzieć, będzie się tylko martwić..
-Dobra na razie koniec tematu zawiń sobie tą rękę.. i przyjdź jeśli chcesz ja pójdę pogadać z Leo. Okej? .
-Ehh no dobrze..
~Leo~
Weszłam jeszcze do Charliego, i powiedziałam mu że idę do Leo bo się tak jak by po kłucili, on odpowiedział że pójdzie do Werki.
-To nie jest dobry pomysł ale jak chcesz..
-Pójdę.- uparł się ..
Szukałam bruneta znalazłam to w ogrodzie siedział na bujaczce, dosiadłam się.
-Leo.. -przedłużyłam.
-No?
-wiem że ją trochę poniosło ale musimy ją zrozumieć, ty wiesz co to znaczy bo przeszedłeś niestety to. Jak wyszłaś z jej pokoju ona znów.. się samo okaleczyła.
-Coo? Ale ona, ona.. obiecała to przeze mnie?
-Nie ale pewnie sama siebie obwiniła za to że my chcemy ją chronić a ona ciągle to olewa. Leo..?
-Tak?
-Naprawdę ją kochasz?
-Tak ja kochałem już ją jak ją pierwszy raz zobaczyłem, ona ma coś w sobie wyjątkowego.. i te straszne wspomnienia.. chce jej pomóc, chronić żeby czuła się bezpiecznie.
-Rozumiem. Ale czemu jej nie zapytasz, wiesz ona też cię kocha bo mówiła mi to ale ona myśli że nie jest w twoim typie.
-Serio? To na prawdę miłość od pierwszego wejrzenia.., ale to chyba nie jest odpowiedni moment co?. -zapytałem.
-Hm.. no wiesz dziś chyba damy już jej spokój ale przynajmniej musi cię się pogodzić -odpowiedziała.
-Spróbuję.
~Charlie~
Wszedłem do pokoju Werki bez płukania i nagle zobaczyłem ją owijającom rękę bandażem.. a ona natychmiast się odwróciła w przeciwną stronę.
-Obiecałaś..
-Charlie.. -przedłużyła.
-Czemu? Tym razem? -zapytałem spokojnie.
-Muszę?..
-musisz..
-Charlie ja już nigdy nie będę miała normalnego życia..
-o czym ty mówisz!?- zapytałem zszokowany.
-Moji prześladowcy wrócili.. dostałam SMS że nie przeszkadza im to że wyjechałam bo i tak nie dadzą mi spokoju.. -smutno oznajmiła.
-Weronika.. my ci pomożemy nie damy cię nikomu skrzywdzić. -poważnie oznajmiłem brunetcę.
-Ale Charlie nie możecie mnie ciągle kontrolować i pilnować.. i tak w ogóle jest jeszcze coś.. -powiedziała
-Tak?
-Leo oznajmił mi że mnie kocha jak się po kłóciliśmy.
-On na prawdę cię kocha, odkąd cię poznał tryska z niego tyle energii to widać Werka.
-Emi mówiła mi to samo..
-No i ma rację, powinnaś z nim pogadać jeśli też go kochasz.
-Czy ja to kocham? Ja was kocham już od bardzo dawna, ale to wszystko dzieje się tak szybko i trochę nie nadążam.
-co masz na myśli?.
-No więc, poznałam was teraz się przyjaźnimy, nie dawno znikną mój koszmar ale znów powrócił, Leo parę dni temu był tylko idolem a teraz? Mówi że mnie kocha.. ehh
-Spokojnie poznałaś nas i będziemy cię chronić, a z Leo to na wszystko przyjdzie czas.
-Masz rację muszę się wziąść w garść, bo z takim dystansem długo nie pożyje, muszę być silna. -poważnie rzekła.
-I prawidłowo Stay Strong! Oki ale co teraz z tobą i Leo? -zapytałem.
-Ee.. pójdę z nim pogadać.. -powiedziała i wyszła z pokoju.
~Weronika~
-Leoo.. możemy pogadać..? -zapytałam nie śmiało.
#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#
Mamy rozdział 7 jeżeli jesteś tu to proszę skomentuj, to na prawdę motywuje.. chce wiedzieć że piszę dla kogoś.
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
do nexta. Pa ✋💝
-Pytanie czy zadanie? -zapytałam
-hmm.. zadanie -odpowiedział
-No więc.. pocałuj Werke w policzek.-powiedziałam.
-Hm... -popatrzył na Werke a ona taka zawstydzona.. heh
-To tylko policzek-powiedziałam.. :)
~Leo~
Mogłem wybrać pytanie.. nie wiem czy ona tego chcę ehh jak muszę przybliżyłem się do niej i delikatnie pocałowałem jej polik nagle w moim brzuchu zaczęło coś latać, tak wieżę w miłość od pierwszego wejrzenia.. tak bardzo chciał bym być z nią i opiekować się ją do końca życia.. eh ale czy ona chcę?.
-Teraz ja kręce? -zapytałem
-Tak- powiedziała Emi.
Wypadło na ehh Emi mogę się odegrać.. heh
-No Emi pytanie czy zadanie? -zapytałem z takim wścipskim uśmiechem.. 8)
-Pytanie- odpowiedziała.. kurde..
-No więc.. Gustujesz bardziej w blondynach czy brunetach? -zapytałem
-Hm. No wiesz bez różnicy, ale bardziej blondyni.. -oznajmiła. A ja się spojrzałem na Charliego..mm.
-Mhm.. kręć..
~Weronika~
Siedziałam na podłodze z przyjaciółmi co się wydarzyło wiecie, ale po tym dostałam SMS od nie znajomego mi numeru bardzo się zdziwiłam i otworzyłam go..
●Witaj pamiętasz nas? Heh myślisz że już będzie ci tak łatwo? Bo się wyprowadziłaś? Heh jesteś w błędzie i bój się ;*●
Po przeczytaniu SMS wybiegłam z pokoju wszyscy się na mnie gapili a ja z płaczem zamknęłam się w swoim pokoju ale nie na klucz..
~Emilia~
-Boże a jej co? O co chodzi? -zapytałam smutno.
-Może to przez mnie?- zapytał Leo i jego głowa puściła się u dół.
-Nie, na pewno nie, idź z nią pogadaj proszę.-oznajmiłam
-Okejj..-odpowiedział i wyszedł z pokoju..
-Charlie ja się boję.. podejrzewam coś..
-Nie bój się księżniczko, damy radę, ze względu na wszystko.. co podejrzewasz? -zapytał
-Ehh boję się że jej koszmar powrócił, bo dostała SMS i wybiegła.. możliwe że to znowu jej prześladowcy..
-Miejmy nadzieje że nie a nawet jeśli to nie damy jej skrzywdzić. -powiedział poważnie.
-Masz rację..
~Leo~
Stałem już pod pokojem Werki słyszałem że płaczę, zapukałem.
-proszę..
-Księżniczko co jest? Prosze powiedz mi możesz wszystko.. -powiedziałem
-Nie mów do mnie Księżniczko! Nigdy ją nie byłam i nie będę, już nigdy nie będzie lepiej nigdy nie będę miała normalnego i spokojnego bez bólu życia, nie zasługuje na to! -wykrzyczała.
-Proszę nie mów tak! -teraz to ja krzyknęłem.
-Leo proszę cię powiedz mi kim ja jestem? Bo już sama nie wiem. Jestem zwykłym śmieciem który zasługuje tylko na ból i wyzwiska jeszcze gorsze od bólu.. Ja nic nigdy nikomu nie zrobiłam to dalczego oni robią to mi? -powiedziała z ogromnym płaczem.
-Powiesz mi o co chodzi? -zapytałem a ona pokazała mi SMS..
-Kochanie wiedz że jestem przy tobie i będę cię chronił jesteś księżniczką i zawsze będziesz. Damy radę.
-Czemu to mnie wybrałeś? Spotkaliśmy się przypadkowo na ulicy a ja bez sensownie ci się wyżaliłam.. czemu? Nie wiem? Ale proszę nie mów księżniczko w księżniczki i marzenia wierzyłam jakieś 7 lat temu! A teraz uświadomiłam sobie że jestem nikim i najlepiej jak by mnie nie było..
-Dla mnie jesteś i zawsze będziesz BO CIĘ KOCHAM IDIOTKO!! - wykrzyczałem i wyszłem z pokoju.
~Weronika~
Czy on powiedział że mnie kocha? Leondre Devries mnie kocha? Co ja zrobiłam? { Ehh podeszłam do mojej szafki w której miałam żyletkę.. no trudno porysuje sobie trochę... porobiłam kilka kresek ehh nie umiem rysować.. i nagle weszła moja siostra.
Ehh byłam plecami do niej.
-Co robisz? -zapytała.
-Rysuje.. -odpowiedziałam.
-Co? Rysujesz? - podeszła do mnie II..
-nie wiem..
-Boże co ty zrobiłaś?! Dziewczyno czemu? Kochanie proszę obiecałaś! -wykrzyczała z płaczem.
-Zostawcie mnie proszę! Ja chce w końcu spokoju tam na górze..
-Co ty mówisz?! To znów te dziewczyny?! Co one chcą? -powiedziała z jeszcze większym płaczem.
-Ty mnie pytasz żebym ja jeszcze wiedziała.. proszę zostaw mnie już dzisiaj idź cię sobie gdzieś ja dzisiaj już mam zniszczony cały dzień a może nawet i życie... i Leo..
-co Leo?-
-ehh powiedział że mnie kocha..
-Skarbie ogarnij się nie możesz się już tak się wszystkim za dręcząć wiem co przeżyłaś, i nie pozwolę na to więcej! - powiedziała.. może ma rację? 😓
-A co do Leo to on naprawdę cię kocha i mu na tobie zależy nie spieprz tego kotku..
-Ehh, wiem ale..
-Nie ma żadnego ale.. Masz nas i my ci pomożemy, najlepiej jak by o tym wszystkim wiedziała mama.. -oznajmiła.
-Mama? Nie proszę ona nie może o tym wiedzieć, będzie się tylko martwić..
-Dobra na razie koniec tematu zawiń sobie tą rękę.. i przyjdź jeśli chcesz ja pójdę pogadać z Leo. Okej? .
-Ehh no dobrze..
~Leo~
Weszłam jeszcze do Charliego, i powiedziałam mu że idę do Leo bo się tak jak by po kłucili, on odpowiedział że pójdzie do Werki.
-To nie jest dobry pomysł ale jak chcesz..
-Pójdę.- uparł się ..
Szukałam bruneta znalazłam to w ogrodzie siedział na bujaczce, dosiadłam się.
-Leo.. -przedłużyłam.
-No?
-wiem że ją trochę poniosło ale musimy ją zrozumieć, ty wiesz co to znaczy bo przeszedłeś niestety to. Jak wyszłaś z jej pokoju ona znów.. się samo okaleczyła.
-Coo? Ale ona, ona.. obiecała to przeze mnie?
-Nie ale pewnie sama siebie obwiniła za to że my chcemy ją chronić a ona ciągle to olewa. Leo..?
-Tak?
-Naprawdę ją kochasz?
-Tak ja kochałem już ją jak ją pierwszy raz zobaczyłem, ona ma coś w sobie wyjątkowego.. i te straszne wspomnienia.. chce jej pomóc, chronić żeby czuła się bezpiecznie.
-Rozumiem. Ale czemu jej nie zapytasz, wiesz ona też cię kocha bo mówiła mi to ale ona myśli że nie jest w twoim typie.
-Serio? To na prawdę miłość od pierwszego wejrzenia.., ale to chyba nie jest odpowiedni moment co?. -zapytałem.
-Hm.. no wiesz dziś chyba damy już jej spokój ale przynajmniej musi cię się pogodzić -odpowiedziała.
-Spróbuję.
~Charlie~
Wszedłem do pokoju Werki bez płukania i nagle zobaczyłem ją owijającom rękę bandażem.. a ona natychmiast się odwróciła w przeciwną stronę.
-Obiecałaś..
-Charlie.. -przedłużyła.
-Czemu? Tym razem? -zapytałem spokojnie.
-Muszę?..
-musisz..
-Charlie ja już nigdy nie będę miała normalnego życia..
-o czym ty mówisz!?- zapytałem zszokowany.
-Moji prześladowcy wrócili.. dostałam SMS że nie przeszkadza im to że wyjechałam bo i tak nie dadzą mi spokoju.. -smutno oznajmiła.
-Weronika.. my ci pomożemy nie damy cię nikomu skrzywdzić. -poważnie oznajmiłem brunetcę.
-Ale Charlie nie możecie mnie ciągle kontrolować i pilnować.. i tak w ogóle jest jeszcze coś.. -powiedziała
-Tak?
-Leo oznajmił mi że mnie kocha jak się po kłóciliśmy.
-On na prawdę cię kocha, odkąd cię poznał tryska z niego tyle energii to widać Werka.
-Emi mówiła mi to samo..
-No i ma rację, powinnaś z nim pogadać jeśli też go kochasz.
-Czy ja to kocham? Ja was kocham już od bardzo dawna, ale to wszystko dzieje się tak szybko i trochę nie nadążam.
-co masz na myśli?.
-No więc, poznałam was teraz się przyjaźnimy, nie dawno znikną mój koszmar ale znów powrócił, Leo parę dni temu był tylko idolem a teraz? Mówi że mnie kocha.. ehh
-Spokojnie poznałaś nas i będziemy cię chronić, a z Leo to na wszystko przyjdzie czas.
-Masz rację muszę się wziąść w garść, bo z takim dystansem długo nie pożyje, muszę być silna. -poważnie rzekła.
-I prawidłowo Stay Strong! Oki ale co teraz z tobą i Leo? -zapytałem.
-Ee.. pójdę z nim pogadać.. -powiedziała i wyszła z pokoju.
~Weronika~
-Leoo.. możemy pogadać..? -zapytałam nie śmiało.
#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#$#
Mamy rozdział 7 jeżeli jesteś tu to proszę skomentuj, to na prawdę motywuje.. chce wiedzieć że piszę dla kogoś.
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
do nexta. Pa ✋💝
poniedziałek, 14 marca 2016
Rozdział 6 strong friendship 💕
Rozdział szósty Dedykuje pięknej koleżance 👌 Patrycja Korzeniewska💘
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiła minę.
-No więc mów - zacząłem.
-ehh muszę? To nie ważne. -orzekła.
-mów..
-Te dziewczyny.. kazały nam się od was odpieprzyć.. a jak nie to coś nam zrobią.. i że jesteśmy beznadziejne, nic więcej bo akurat spojrzałeś i uciekły.. -powiedziała.. i spuściła głowę w dół, podniosłem jej podbródek i powiedziałem.
-Nie słuchaj innych bo to ludzie którzy cię nie znają i nic o tobie nie wiedzą nie wiedzą jaka jesteś na prawdę, a dla mnie jesteś wyjątkowa i Emi dla Charliego też, nie pozwolimy wam odejść. Teraz i zawsze będzie cię w naszych serduszkach a to co mówią inni to ludzie którzy nie mają szacunku. Nie wiem jak te dziewczyny uważają się za bambino skoro nie akceptują innych a o to właśnie chodzi w naszym przekazie, pamiętaj "cham będzie chamem na wieki wieków, amen". - wytłumaczyłem sprawę i przytuliłem brunetke.
-Dziękuję za te miłe słowa, ale i tak jestem nikim w porównaniu do was, jestem zwykłą dziewczyną przyzwyczajoną do bólu i wyzwisk, w sumie to mnie bardziej niż przemoc fizyczna boli przemoc psychiczna zawsze bardziej bolały i dręczyły mnie słowa które padały w moją stronę i one powodowały cięcia na moich rękach, najbardziej bolało jak obrażali moją rodzinę no bo co moja rodzina zawiniła?
z resztą nie wiem czym ja w ogóle im zawiniłam nigdy nic nikomu nie zrobiłam, a tu 5 lat nękania.. -Odpowiedziała z łzami w oczach.
-Wiem co czułaś wspomnienia zostaną niestety też to przeszłem ale jakoś dałem radę, i ty też teraz przeprowadziłaś się i twój problem zniknię raz na zawsze obiecuję. -powiedziałem jej prosto w jej piękne brązowe oczy.
-Wiem co przeszedłeś, pamiętasz może jak taka dziewczyna do was napisała że trzy macie ją przy życiu? Odpisaliscię jej że ją kochacie i że może się kiedyś spotkamy? Ta dziewczyna jak zobaczyła że jej odpisaliście to spadła z łóżka.- popatrzyła mi w oczy słodko.
-Czyżby ta dziewczyna to ty? -zapytałem.
-Tak..- nasze twarze się zbliżyły i nagle weszła mama Brunetki, dziewczyna szybko odskoczyła odemnię i się zamieszała.
-Dzień dobry -powiedziałem tak że zmieszany.
-Dzień dobry Leo, Weronika jadę na zakupy z koleżanką bądźcie grzeczni.
-Dobrze mamo -odpowiedziała, a jej mama wyszła.
-Leo ja przepraszam..
-To ja przepraszam, wybacz jesteś pierwszą dziewczyną z którą mam tyle wspólnego.. może zacznijmy od takiej mocnej przyjaźni ok?-odpowiedziałem.. kurczę ona jest taka wyjątkowa i trochę trudno mi jest się opanować, chciał bym mieć ją tylko dla siebie żeby nikt już nie zrobił jej krzywdy. .
-Okej.. zakończmy ten temat- do salonu weszli nasi blondynii.
~Emilia~
-Może basen? Bo czuję że się rozpływam- zapytałam wszystkich.
-Dobry pomysł tylko my nie mamy kąpielówek - Wtrącił Charls.
-Możemy w bokserkach - zaś miał się Leo.
-No racja. -potwierdził Blondyn.
-Ok to tam ma cię łazienkę, a ja z Werką idziemy też się przebrać. -Wskazałam palcem i poszłam do siebie tak jak i moja siostra, wybrałam strój i poszłam się przebrać. Wyszłam i spotkałam siostrę.
-Ok to schodzimy?
Lewa (Emi) Prawa (Weronika)
~Weronika~
-Nie bedziemy tak stały -zaś miałam się Zeszliśmy na dół gdzie stali już chłopcy w samych bokserkach zmierzyli nas od stóp do głów, zresztą my też nie mogłyśmy oderwać od nich wzroku
( ͡° ͜ʖ ͡°).
-Nie patrzcie się tak -powiedział Leo.
-Pff.. -pffnełam i odwrucilam wzrok, zmierzaliśmy w strone basenu i nagle Leo wzią mnie na ręce i skoczył ze mną do wody.
-Leo ty idioto! Teraz mam całe mokre włosy!
-Nie przeżywaj siostra włosy wyschną -zaś miała się moja własna siostra .... i razem z Charliem wskoczyli do wody. A ja wyszłam z basenu i wzięłam ręcznik bo zrobiło mi się strasznie zimno.
~Leo~
-Kurczę ja tylko chciałem ją ochłodzić.. -powiedziałem smutno.
-Nie przejmój się ją, ona ma czasami swoje humorki. -orzełka Emi.
-Ehh chyba idę ją przeprosić.. - odpowiedziałem.
-Jak tam chcesz.. -odpowiedzieli a ja poszedłem do brunetki.
-O co chodzi? -zapytałem.
-O nic, Sorry trochę mnie poniosło. -odpowiedziała.
-Ahaa no trochę bardzo..
-przepraszam.. -spuściła głowę w dół , podeszłem i ją przytuliłem.
-już okej. Idziesz do wody? -zapytałem.
-spoko.- weszliśmy do Basenu i zaczęliśmy się chlapać i nagle bawiliśmy się w gonianego wielki szum w basenie i dużo śmiechu.
~Charlie~
-Pływaliśmy z Emi w basenie rozmawiając o brunetkach, hmm.. czuję że coś z tego będzie.. nagle para się przytuliła i weszli do Basenu ehh zaczęli się gonić... .
-Ehh dzieci..
-Widać że już wszystko w porządku..-oznajmiła blondynka
-I dobrze.. Co robimy? - zapytałem, nagle usłyszałem że ktoś się krztusi A raczej Weronika.
-Boże co jest?? -wykrzyczałem i podpłynąłem do Werki nic nie była w stanie powiedzieć Leo szybko wyciągną ją z wody i zaczął walić ją w plecy w końcu odkrztusiła ale nadal szybko oddychała.
-Już okej? -Zapytałem zatroskany.
-Już dobrze dziękuję. - W końcu coś powiedziała.
~Emilia~
-Może już dosyć basenu na dzisiaj?- zapytałam.
-Popieram.. -odpowiedział Charls.
-No okej ale co będziemy robić? -zapytała siostra.
-Może deska? -zapytał Leo.
-Niee dziś jest za gorąco na deske.- oznajmił Charlie.
-No racja..- odpowiedziałam.
~Weronika~
-A może zostanie cię dziś u nas na noc?zrobimy sobie jakiś maraton lub pogramy w coś?-zapytałam.
-Jeżeli wasza mama się zgodzi to z chęcią. -uśmiechnął się Leo.
-To ja idę z nią pogadać zaraz raz wracam.-oznajmiłam i poszłam do mamy.
-Mamusiu kochana mamy taką sprawę.. -orzełkam tajemniczo.
-Hmm.. mam się bać? -zapytała.
-Nie, no co ty chciałam tylko zapytać czy chłopcy mogli by zostać dziś u nas na noc? Zrobili byśmy sobie jakąś nockę, lub w coś pogramy. -oznajmiłam rodzicielce.
-Ja jestem za, tylko nie rozrabiajcię za dużo, pamiętaj że mam do was zaufanie, i chciałam powiedzieć że ja dziś z moją koleżanka też robimy sobie taką nockę więc ma cię wolny dom,- uśmiechła się co odwzajemniłam.
-Dziękuję mamo :)
-Drobiazg -odpowiedziała a ja wróciłam do przyjaciół.
-Mama się zgodziła i mamy wolną chatę bo mama idzie na noc do koleżanki- powiedziałam na co, na Wszystkich twarzach pojawił się wielki banan :) .
-Wspaniałe ale my z Leo musimy skoczyć do domu po jakieś ubrania i piżamke. -wtrącił Charlie.
-pojedziecię z nami? -zapytał brunet.
-pewnie tylko dajcie nam 15 min musimy wysuszyć włosy i się przebrać.
-ok to idźcie a ja z Charlie posiedzimy se tu i po oglądamy social media
-oki- po 15 min wróciliśmy gotowe :
Weronika
Emilia
~Leo~
Dodałem parę postów na Twittera i przejrzałem telefon. Dziewczyny nas zawołały a ja podeszłam do Werki.
-Grrr... -to była reakcją na jej koszulkę z tygrysem.
-Mrr.. -odpowiedziała i wyszliśmy z domu.
-Czym jedziemy autobus taxi? -zapytała Emi.
-Charlie jest autem :) -odpowiedziałem
~Emi~
O niee on nas zabije.. on ma prawo jazdy? O_o ..
-Ja chcę jeszcze żyć proszee... ty masz prawo jazdy? W lay'sach wygrałeś? -zaś miałam się :D
-Ojj Emi mylisz się Charlie to bardzo dobry kierowca -powiedział poważnie Leo.
-Nie wątpię.. - blondyn otworzył swoje BMW.
-nie śmiejecie się tylko w siadajcie dzieciaczki.. - powiedział z tym jego uśmieszkiem na twarzy.. ehh
Droga poszła szybko i bezpiecznie.. na szczęście.. byliśmy już pod domem jednego z chłopców Leo .
Poczekaj cię w samochodzie, ja szybko wezmę ciuchy i zaraz wracam- oznajmił Leoś.
-Oki -wszyscy na raz powiedzieliśmy.
Gdy Leo wrócił pojechaliśmy do Blondyna ten też wzią swoje ciuchy i szybko wrócił.
Pojechaliśmy pod nasz dom w którym nie było już mamy ale zostawiła kartkę na stole *na lodówce ma cię ulotki zamów cię sobie coś, pieniądze zostawiłam na ławie w salonie*
-Ok to zamawiamy? Wybierzcie coś ..
-Hm.. może kfc? -zaproponowała Werka.
-Ok a wam pasuje? -zapytałam chłopców
-Nam obojętne -odpowiedzileli z uśmiechem.
Zamuwiliśmy i po zjedliśmy..
-To co teraz robimy? -zapytałam
-może programy w butelkę? -propozycje dał Charlie..
-No okejj.. -wzięliśmy butelkę i zrobiłam wyliczanke i wypadło na Leo..
-Pytanie czy zadanie? -zapytałam
-hmm.. zadanie -odpowiedział
~>~>~>~>~>~>~>~>~>>~>~>~~>~>~>~>~>~~>
No więc mamy 6 rozdział.. przepraszam że krótki ale jakoś tak wyszło następny w weekend.. myślę żeby zrobić jakąś akcję żeby was tu nie zanudzać.. :)
No więc do następnego kocham. 💝💗
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
niedziela, 13 marca 2016
Wszystkiego Najlepszego! ❤
Dziś 14 marca dzień Polish Bambinos!
Z tej okazji wszystkim Bambinos chciałam złożyć ciepłe życzenia! ❤💛💙
Proszę bambinoski które mają instagrama
O dodawanie swoich zdjęć z oznaczeniem mnie moja nazwa:
@dopamineweronika
Z hasztagiem - #polishbambinoday
Oznaczajcię mnie oraz naszych chłopców :
@barsandmelody
@realcharlielenehan
@dopamineleondre
Kocham! 💓💓(jak by co wszystko bez @)
Z tej okazji wszystkim Bambinos chciałam złożyć ciepłe życzenia! ❤💛💙
Proszę bambinoski które mają instagrama
O dodawanie swoich zdjęć z oznaczeniem mnie moja nazwa:
@dopamineweronika
Z hasztagiem - #polishbambinoday
Oznaczajcię mnie oraz naszych chłopców :
@barsandmelody
@realcharlielenehan
@dopamineleondre
Kocham! 💓💓(jak by co wszystko bez @)
Proszę o przeczytanie! ❤ bardzo
Moje kochane kredeczki przeczytaj cię to proszę..
Podobno nie dawno na koncercie Bars and Melody (nie w Polsce) zdarzyła się bardzo bynajmniej dla mnie smutna sytuacja..
No więc podobno większość bambinos na koncercie krzyczała tylko "Leoo" , "Leo my king!" Nikt nie krzyczał Charlie..
Charliemu zrobiło się smutno i ulotnił kilka łez..
Proszę was nie róbmy mu tego tu w Polsce..
Pomyślcie jak on się poczuł, przez takie coś Charlie może odejść z zespołu bo poczuje się nie potrzebny.. a tego chyba nie chcemy? Nie?
Ja uważam że w Polsce jest najwięcej tych wiernych BAMBINOS i wiem że da cię radę krzyczeć "BAM!" lub "Bars and Melody!"
Mówię o tym ponieważ zbliżają się ich koncerty w Polsce i chcę żeby znów wyjechali z niej uśmiechnięci i zachwyceni fanami. Więc jeżeli będzie cię na koncercie to proszę zróbmy tak żeby obaj chłopcy byli z nas dumni, a nie że któryś z nich poczuł by się nie potrzebny.
W końcu to jest Bars and Melody, a nie Bars or Melody !
Jest parę osób które wolą jednego z chłopców ale proszę was nie musi cię wykrzykiwać tego przy któryś z nich. Obaj są Idealni i niech tak pozostanie.
To tyle z mojej strony proszę o udostępnienie posta KOCHAM WAS! I trzymam kciuki 👍✊
Podobno nie dawno na koncercie Bars and Melody (nie w Polsce) zdarzyła się bardzo bynajmniej dla mnie smutna sytuacja..
No więc podobno większość bambinos na koncercie krzyczała tylko "Leoo" , "Leo my king!" Nikt nie krzyczał Charlie..
Charliemu zrobiło się smutno i ulotnił kilka łez..
Proszę was nie róbmy mu tego tu w Polsce..
Pomyślcie jak on się poczuł, przez takie coś Charlie może odejść z zespołu bo poczuje się nie potrzebny.. a tego chyba nie chcemy? Nie?
Ja uważam że w Polsce jest najwięcej tych wiernych BAMBINOS i wiem że da cię radę krzyczeć "BAM!" lub "Bars and Melody!"
Mówię o tym ponieważ zbliżają się ich koncerty w Polsce i chcę żeby znów wyjechali z niej uśmiechnięci i zachwyceni fanami. Więc jeżeli będzie cię na koncercie to proszę zróbmy tak żeby obaj chłopcy byli z nas dumni, a nie że któryś z nich poczuł by się nie potrzebny.
W końcu to jest Bars and Melody, a nie Bars or Melody !
Jest parę osób które wolą jednego z chłopców ale proszę was nie musi cię wykrzykiwać tego przy któryś z nich. Obaj są Idealni i niech tak pozostanie.
To tyle z mojej strony proszę o udostępnienie posta KOCHAM WAS! I trzymam kciuki 👍✊
♡♡♡♡♡♡
czwartek, 3 marca 2016
Rozdział 5 Przyjaciele? może kiedyś coś więcej?
~Weronika~
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
-{w końcu zaczęli gadać.. ehh to db bo myślałam że nie odezwą się do końca życia..lmao., weszliśmy do samochodu i mama Leo nas zapytała.}
-Jak film?
-Masakra -Odpowiedziałam równo z Emi.
-Też mówiłam chłopcą żeby wybrali inny, ale się uparli. -oznajmiła pani Victoria.
-Heh, jak to chłopcy zawsze uparci jak osły - zaś miałam się.
-tak, to święta prawda- wtrąciła poważnie Emi.
[-Nagle wszyscy zaczęli się śmiać a Leo powiedział.]
-Przykro mi, taka nasza natura.
{-w jego pięknych brązowych oczkach pojawił się błysk, a jego poliki uniosły się lekko w górę.. Aww.. boże po prostu anioł, ale nie będę sobie robić nadzieji przecież taki chłopak jak on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja, nikt pewnie by mnie nie chciał..}.
~Charlie~
-Wybaczcię nam proszee- ciepło się uśmiechłem.
-Ehh.. no dobrze.. ale więcej takich filmów.. a ty Werka wybaczysz im? -Powiedziała piękna blondynka.
-Ymm.. pomyślę... no dobraa.. -zaś miała się Weronika.
-{Bozee Emi jest taka piękna, znam ją od nie całych 2 dni, i chyba coś więcej do niej czuję.. ale najpierw zacznę od przyjaźni.. bo nie chcę jej stracić. }
-Gdzie jedziemy? -zapytała Emi.
-Jeśli chcę cię możemy jechać do mnie, a jak nie to was odwieziemy. -odpowiedział Leo.
-Hmm jeżeli możemy to chętnie, ale muszę zadzwonić do mamy żeby się nie martwiła.-powiedziała Wera.
-Oki to dzwoń cię -powiedziałem.
~Emilia~
-{wzięłam telefon i zadzwoniłam..
-hallo Mamo, my jedziemy do Leo więc się nie matrw.
-dobrze córcia tylko nie wróć cię zbyt późno, przed 22 ma cię być w domu, dobrze?
-dobrze mamo- odpowiedziałam zapewniajaco rodzicielce.}
-Ok, mamy być przed 22 w domu. -powiadomiłam chłopców.
-spoko. -odpowiedzieli
{Całą drogę gadaliśmy i w końcu byliśmy pod domem Leo, wielkością podobny był do naszego, weszliśmy zajęliśmy buty i było już w pół do siódmej (19:00) pani Victoria zamówiła pizzę, a Leo zaprosił nas do swojego pokoju całkiem fajny taki w jego guście, jedną ścianę miał zajętą rysunkami i listami od fanów.. OMG patrzyłam na nią chwilę i znalazłam tam rysunek Werki.. ❤ który wysłała parę miesięcy temu w jego urodziny. Zauważyłam że na niego patrzy więc poznała.. ❤ .}
-OMG.. Werka widzisz to co ja? -zapytałam siostrę.
-Takk i jestem w szoku.. -prawie zapiszczała.
-O co chodzi? -zapytał Leo.
-Widzisz ten rysunek? -wskazałam palcem.
-Tak? piękny.
-To rysunek Weroniki.-powiedziałam.
-OMG. Serio? Bozee widzę że już od dawna część ciebie była w moim pokoju ♡_♡.-powiedział szczęśliwy i przytulił moją siostrę.
~Charlie~
-Dobra, dzieci co robimy? -zapytałem.
-hmm.. nw ale zaraz przyjedzie kolacja, ale co będziemy robić po? Tylko prosze nie żaden film- powiedział brunet.
-No racja też mam dosyć filmów, a może się gdzieś przejdziemy na taki spacer po okolicy?-zapytałem.
-Chętnie, poznamy trochę tę okolicę. - powiedziała Emi.
-A mi to obojętne. -oznajmiła Weronika.
-Ok to idziemy jak zjemy.
-Pizza przyjechała, zchodźcie na dół! :) - krzykną Leo.
-Okej!. - odpowiedzieliśmy wszyscy.
~Weronika~
-{bożee nie mogłam uwierzyć w to że mój rysunek wisiał na ścianie Leo. I jeszcze tak słodko powiedział *widzę że od dawna część ciebie była w moim pokoju* oszalałam ♡_♡. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść, gdy skończyliśmy Leo powiedział.}
-Ok, to ubierajcię buty i ruszamy.
-Dobrze, generale. - zaś miałam się razem z Leo.
~Charlie~
-Wybaczcię nam proszee- ciepło się uśmiechłem.
-Ehh.. no dobrze.. ale więcej takich filmów.. a ty Werka wybaczysz im? -Powiedziała piękna blondynka.
-Ymm.. pomyślę... no dobraa.. -zaś miała się Weronika.
-{Bozee Emi jest taka piękna, znam ją od nie całych 2 dni, i chyba coś więcej do niej czuję.. ale najpierw zacznę od przyjaźni.. bo nie chcę jej stracić. }
-Gdzie jedziemy? -zapytała Emi.
-Jeśli chcę cię możemy jechać do mnie, a jak nie to was odwieziemy. -odpowiedział Leo.
-Hmm jeżeli możemy to chętnie, ale muszę zadzwonić do mamy żeby się nie martwiła.-powiedziała Wera.
-Oki to dzwoń cię -powiedziałem.
~Emilia~
-{wzięłam telefon i zadzwoniłam..
-hallo Mamo, my jedziemy do Leo więc się nie matrw.
-dobrze córcia tylko nie wróć cię zbyt późno, przed 22 ma cię być w domu, dobrze?
-dobrze mamo- odpowiedziałam zapewniajaco rodzicielce.}
-Ok, mamy być przed 22 w domu. -powiadomiłam chłopców.
-spoko. -odpowiedzieli
{Całą drogę gadaliśmy i w końcu byliśmy pod domem Leo, wielkością podobny był do naszego, weszliśmy zajęliśmy buty i było już w pół do siódmej (19:00) pani Victoria zamówiła pizzę, a Leo zaprosił nas do swojego pokoju całkiem fajny taki w jego guście, jedną ścianę miał zajętą rysunkami i listami od fanów.. OMG patrzyłam na nią chwilę i znalazłam tam rysunek Werki.. ❤ który wysłała parę miesięcy temu w jego urodziny. Zauważyłam że na niego patrzy więc poznała.. ❤ .}
-OMG.. Werka widzisz to co ja? -zapytałam siostrę.
-Takk i jestem w szoku.. -prawie zapiszczała.
-O co chodzi? -zapytał Leo.
-Widzisz ten rysunek? -wskazałam palcem.
-Tak? piękny.
-To rysunek Weroniki.-powiedziałam.
-OMG. Serio? Bozee widzę że już od dawna część ciebie była w moim pokoju ♡_♡.-powiedział szczęśliwy i przytulił moją siostrę.
~Charlie~
-Dobra, dzieci co robimy? -zapytałem.
-hmm.. nw ale zaraz przyjedzie kolacja, ale co będziemy robić po? Tylko prosze nie żaden film- powiedział brunet.
-No racja też mam dosyć filmów, a może się gdzieś przejdziemy na taki spacer po okolicy?-zapytałem.
-Chętnie, poznamy trochę tę okolicę. - powiedziała Emi.
-A mi to obojętne. -oznajmiła Weronika.
-Ok to idziemy jak zjemy.
-Pizza przyjechała, zchodźcie na dół! :) - krzykną Leo.
-Okej!. - odpowiedzieliśmy wszyscy.
~Weronika~
-{bożee nie mogłam uwierzyć w to że mój rysunek wisiał na ścianie Leo. I jeszcze tak słodko powiedział *widzę że od dawna część ciebie była w moim pokoju* oszalałam ♡_♡. Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść, gdy skończyliśmy Leo powiedział.}
-Ok, to ubierajcię buty i ruszamy.
-Dobrze, generale. - zaś miałam się razem z Leo.
-ha ha ha bardzo śmieszne.. -powiedział brunet.
-{wyszliśmy z domu zwiedzaliśmy i nagle podbiegły do nas jakieś dziewczyny "fanki" wtuliły się w nich i robiły zdjęcia, ehh co ja mam być zazdrosna? Leo to tylko przyjaciel, ja też kiedyś o tym marzyłam a teraz? teraz będę to miała na co dzień :), i nagle podeszły do mnie jakieś dziewczyny.}
-A ty to kto?! -wścipsko się zapytały.
-Jestem Weronika, przyjaciółka chłopców. -odpowiedziałam spokojnie.
-Dobra, dobra ty z tą drugą ma cię się od pieprzyć od Leo i Charlie oni są nasi, a wy nie ma cię u nich szans, bo jak nie to nie bedzie z wami dobrze. -odpowiedziała i lekko mnie popchnęła co chyba zauważył bo zbliżał się do nas a one uciekły.}
~Leondre~
-{szliśmy.. nagle podeszły do nas dziewczyny pewnie fanki bo się na nas rzuciły i przytulały, kocham nasze bambino i zawsze będę kochał nawet jak będę miał tą swoją najważniejszą bambino to i tak nic nie zmieni. Zrobiłem kilka zdjęć i nagle do Werki podeszły dziewczyny które zrobiły już zdjęcia zauważyłem że rozmawiają i nagle jedna ją popchnęła gdy się na nią spojrzałem uciekła. Podeszłem do brunetki.}
-Werka nic ci nie jest? Co one chciały? -zapytałem zaniepokojony.
-Jest okej.. -odpowiedziała przedłużając.
-widzę że nie jest pogadamy o tym jutro bo dziś musi cię już iść do domu bo wasza mama będzie się martwić.
-No w sumie racja bo już po 21 odprowadzicię nas? -zapytała
-Głupie pytanie - Uśmiechem się co odwzajemniła.
-Charlie Emi idziemy! -zawołałem przyjaciół.
-Ok idziemy. -odp.
-{kurczę.. czuję coś więcej do Werki choć tak krótko ją znam, ale na razie musimy się dobrze poznać..nie chce jej spłoszyć może się jej nie podobam?.. hmm.. nw ale jak z nią jestem to w moim brzuchu czuje pełno motyli czuję że to na na wieki.}
~Emilia~
-{szłam sobie z Charlie'm gdy nagle spadła na mnie kropla deszczu. Zrobiło mi się zimno i mnie wstrząsło, chłopak to zauważył bo zaczął zdjął swoją bluzę.}
-Charlie nie proszę bo zamarzniesz- powiedziałam mu w oczy.
-Mi nie jest zimno, a nie chcę żebyś była chora. -posłał mi ciepły uśmieszek.
-Ugh.. no dobrze -odwzajemniłam uśmiech po czym on mnie przytulił, zrobiło mi się strasznie gorąco.
-A to za co? , zaraz nie będę potrzebowała bluzy. -powiedziałam śmiejąc się.
-Żeby było cieplej. -odpowiedział zatroskany.
-hmm.. jaki ty opiekuńczy.
-jeszcze mnie nie znasz - odrzekł.
-już jesteśmy -wtraciłam spadając na schodach bo musieliśmy czekać jeszcze na nasze dzieci.
-Ale oni się wleką- odpowiedział Blondyn.
-No masakra..
~Weronika~
-{szliśmy w niezręcznej ciszy.. gdy zobaczyłam że w oddali stali już Emi i Charls, niespodziewanie Leo wzią mnie na plecy i zaczął biec.}
-Nie proszę Leo .. za jakie grzechy? Postaw mnie głupku! -krzyczałam śmiejąc się.
-Za co? za tą ciszę przez całą drogę- odrzekł tak że się śmiejąc 😂
-Dobra. Już nigdy proszę tylko mnie postaw na ziemię.
-No dobra zlituje się bo ciężka jesteś..
-[Walnełam go z łokcia z żebra] -masz za swoje.
-O nie teraz przesadziłaś -odpowiedział na co szybko zaczęłam mu uciekać, gonił mnie a ja pobiegłam do naszych blondynków i schowałam sie za Charliego.
-Dzieci.. -westchnąła Emi.
- Dobra koniec tego dzieciaczki już późno- wtrącił Charls.
-No okejj.. -odpowiedziałam żegnając się z chłopakami. -wchodziliśmy już do domu a siostra wybiegła.
~Emilia~
-CHARLIE!! - zawołałam niebiesko okiego blondynka. I podbieglam do niego.
-Masz twoja bluza bo zamarzniesz- podałam mu bluzę i uśmiechnęłam się milutko.
-Emi teraz mi przyda się przytulas- odwzajemnił uśmiech a ja się w niego w tuliłam.
-Od razu lepiej.. Dobranoc księżniczko-orzekł
-Dobranoc książę. -odpowiedziałam i weszłam do domu.
-Mrr.. jak słodko - powiedziała wścipsko moja siostra.
-Ehhh.. -poszłam do swojego pokoju nic nie odpowiadając, wybrałam piżame i weszłam pod prysznic.
-[wyszłam z łazienki i rzuciłam się na łóżko..
-wtuliłam się w kołdrę i poszłam spać.]
~Weronika~
-{weszłam do swojego pokoju poszłam pod prysznic i ubrałam piżame
Obczaiłam jeszcze portale społecznościowe i zmożył mnie sen.}
~Ranek~
{Wstałam było ok.10 rano odsłoniłam rolety, a w oczy dostałam ciepłym słońcem.. ooo ale super pogoda ♡_♡ czas ubrać coś letniego. Wybrałam komplet ubrań i ruszyłam do łazienki..
Umyłam ciało, zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy.
-Ok gotowa - powiedziałam, idę zobaczyć czy Emi już wstała.
{Zeszłam na dół gdzie siedziała już Emi nawet w fajnych ciuszkach, jedząc śniadanie}
~Emilia~
-{wstałam zobaczyłam jaka pogoda wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki.
Zeszłam na śniadanie, po 10min dołączyła do mnie siostra}.
-Dzień dobry - przywitałam ją z uśmiechem.
-Witam jak się spało?
-Aa.. śniło mi się coś pięknego♡_♡.. -odpowiedziałam.
-OMG opowiadaj, nikomu nie powiem.-zapewniła mnie.
-eh..ok śnił mi się Charlie..
-Aaa szczęściara..-wypiszczała Werka.
-No więc śniło mi się że byłam na koncercie stałam w pierwszym rzędzie, i Charlie się cały czas na mnie patrzył.. nagle klękną przy mnie złapał mnie za rękę i delikatnie musną ją ustami... było tak pięknie po koncercie wychodziłam już i Charlie wyrwał się fanką i podszedł do mnie i tak się zaczęła naszą miłość.. ehh.. i się obudziłam..
-Aww.. jak romantycznie wy na serio do siebie pasujecie widzę jak Charls na ciebie patrzy nawet Leo tak mówił.
-omg gadałaś o tym z Leo- odpowiedziałam zmieszana.
-Tak mówił że jesteś jedyną dziewczyną o której Charlie ciągle mówi i tak za tobą ciągle chodzi, myślę że coś z tego będzie siostro..-orzełka.
-hm.. może ale wiesz ile dziewczyn takich jak ja jest na świecie.. -wtrąciłam.
-nie prawda, jesteś idealna.. gdzie ja taką drugą siostrę znajdę? -powiedziała uśmiechając się brunetka.
-no Oki. Ale widzę że ty i Leo też się od siebie nie możecie odciągnąć.
-Ehh.. a ty znów swoje.. on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja..
-Nawet tak nie mów, przecież widzę jak ty na niego działasz..
-ty nic nie wiesz? -zapytała siostra z łzami w oczach.
-co? Nie wiem?- szybko odpowiedziałam.
-Te dziewczyny wczoraj..
-Zaraz? One wczoraj tobą gadały wczoraj?-wtrąciłam.
-Taa.. gadały .. raczej ostrzegały powiedziały że mamy się od pieprzyć od Chłopców bo nie mamy u nich szans i jak ich nie zostawimy to coś nam zrobią, i mnie popchneły a jak zobaczyły że Leo się zbliża to uciekły.
-Boże nikt nie będzie nam mówił z kim mamy się spotykać! Jak znajdę te dziewczyny to nie ręczę za siebie! Powiedziałaś Leo?- wściekła wykrzyczałam i zapytałam.
-No właśnie on ma dziś ze mną o tym gadać bo wczoraj nie było czasu. -odpowiedziała.
-Musisz mu o tym powiedzieć -nakazałam i nagle zadzwonił dzwonek.
-a kogo o tej porze tu niesie?Otworzę
O Heja a wy nie ma cię jeszcze nas dosyć? -powiedziała więc pewnie chłopcy.
-Was? Nigdy - uśmiechnięci jak zawsze.
-Wejdźcie prosze -powiedziała siostra.
-Oo Hejka tak wcześnie? -zapytałam.
-No tak jakoś spać nie mogliśmy gorąco jest..
-No widzę w końcu z korzystamy z basenu -uśmiechał się.
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiłam minę.
_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_
Oki moje kredeczki mamy rozdział 5.. przepraszam że ta luźno ale byłam zajęta ostatni weekend i nie miałam czasu pisać. Jest was coraz więcej za co wam dziękuję ❤❤ do następnego KOCHAM WAS!! ♡
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ! :)
-A ty to kto?! -wścipsko się zapytały.
-Jestem Weronika, przyjaciółka chłopców. -odpowiedziałam spokojnie.
-Dobra, dobra ty z tą drugą ma cię się od pieprzyć od Leo i Charlie oni są nasi, a wy nie ma cię u nich szans, bo jak nie to nie bedzie z wami dobrze. -odpowiedziała i lekko mnie popchnęła co chyba zauważył bo zbliżał się do nas a one uciekły.}
~Leondre~
-{szliśmy.. nagle podeszły do nas dziewczyny pewnie fanki bo się na nas rzuciły i przytulały, kocham nasze bambino i zawsze będę kochał nawet jak będę miał tą swoją najważniejszą bambino to i tak nic nie zmieni. Zrobiłem kilka zdjęć i nagle do Werki podeszły dziewczyny które zrobiły już zdjęcia zauważyłem że rozmawiają i nagle jedna ją popchnęła gdy się na nią spojrzałem uciekła. Podeszłem do brunetki.}
-Werka nic ci nie jest? Co one chciały? -zapytałem zaniepokojony.
-Jest okej.. -odpowiedziała przedłużając.
-widzę że nie jest pogadamy o tym jutro bo dziś musi cię już iść do domu bo wasza mama będzie się martwić.
-No w sumie racja bo już po 21 odprowadzicię nas? -zapytała
-Głupie pytanie - Uśmiechem się co odwzajemniła.
-Charlie Emi idziemy! -zawołałem przyjaciół.
-Ok idziemy. -odp.
-{kurczę.. czuję coś więcej do Werki choć tak krótko ją znam, ale na razie musimy się dobrze poznać..nie chce jej spłoszyć może się jej nie podobam?.. hmm.. nw ale jak z nią jestem to w moim brzuchu czuje pełno motyli czuję że to na na wieki.}
~Emilia~
-{szłam sobie z Charlie'm gdy nagle spadła na mnie kropla deszczu. Zrobiło mi się zimno i mnie wstrząsło, chłopak to zauważył bo zaczął zdjął swoją bluzę.}
-Charlie nie proszę bo zamarzniesz- powiedziałam mu w oczy.
-Mi nie jest zimno, a nie chcę żebyś była chora. -posłał mi ciepły uśmieszek.
-Ugh.. no dobrze -odwzajemniłam uśmiech po czym on mnie przytulił, zrobiło mi się strasznie gorąco.
-A to za co? , zaraz nie będę potrzebowała bluzy. -powiedziałam śmiejąc się.
-Żeby było cieplej. -odpowiedział zatroskany.
-hmm.. jaki ty opiekuńczy.
-jeszcze mnie nie znasz - odrzekł.
-już jesteśmy -wtraciłam spadając na schodach bo musieliśmy czekać jeszcze na nasze dzieci.
-Ale oni się wleką- odpowiedział Blondyn.
-No masakra..
~Weronika~
-{szliśmy w niezręcznej ciszy.. gdy zobaczyłam że w oddali stali już Emi i Charls, niespodziewanie Leo wzią mnie na plecy i zaczął biec.}
-Nie proszę Leo .. za jakie grzechy? Postaw mnie głupku! -krzyczałam śmiejąc się.
-Za co? za tą ciszę przez całą drogę- odrzekł tak że się śmiejąc 😂
-Dobra. Już nigdy proszę tylko mnie postaw na ziemię.
-No dobra zlituje się bo ciężka jesteś..
-[Walnełam go z łokcia z żebra] -masz za swoje.
-O nie teraz przesadziłaś -odpowiedział na co szybko zaczęłam mu uciekać, gonił mnie a ja pobiegłam do naszych blondynków i schowałam sie za Charliego.
-Dzieci.. -westchnąła Emi.
- Dobra koniec tego dzieciaczki już późno- wtrącił Charls.
-No okejj.. -odpowiedziałam żegnając się z chłopakami. -wchodziliśmy już do domu a siostra wybiegła.
~Emilia~
-CHARLIE!! - zawołałam niebiesko okiego blondynka. I podbieglam do niego.
-Masz twoja bluza bo zamarzniesz- podałam mu bluzę i uśmiechnęłam się milutko.
-Emi teraz mi przyda się przytulas- odwzajemnił uśmiech a ja się w niego w tuliłam.
-Od razu lepiej.. Dobranoc księżniczko-orzekł
-Dobranoc książę. -odpowiedziałam i weszłam do domu.
-Mrr.. jak słodko - powiedziała wścipsko moja siostra.
-Ehhh.. -poszłam do swojego pokoju nic nie odpowiadając, wybrałam piżame i weszłam pod prysznic.
-[wyszłam z łazienki i rzuciłam się na łóżko..
-wtuliłam się w kołdrę i poszłam spać.]
~Weronika~
-{weszłam do swojego pokoju poszłam pod prysznic i ubrałam piżame
Obczaiłam jeszcze portale społecznościowe i zmożył mnie sen.}
~Ranek~
{Wstałam było ok.10 rano odsłoniłam rolety, a w oczy dostałam ciepłym słońcem.. ooo ale super pogoda ♡_♡ czas ubrać coś letniego. Wybrałam komplet ubrań i ruszyłam do łazienki..
Umyłam ciało, zęby, zrobiłam lekki makijaż i wyprostowałam włosy.
-Ok gotowa - powiedziałam, idę zobaczyć czy Emi już wstała.
{Zeszłam na dół gdzie siedziała już Emi nawet w fajnych ciuszkach, jedząc śniadanie}
~Emilia~
-{wstałam zobaczyłam jaka pogoda wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki.
Zeszłam na śniadanie, po 10min dołączyła do mnie siostra}.
-Dzień dobry - przywitałam ją z uśmiechem.
-Witam jak się spało?
-Aa.. śniło mi się coś pięknego♡_♡.. -odpowiedziałam.
-OMG opowiadaj, nikomu nie powiem.-zapewniła mnie.
-eh..ok śnił mi się Charlie..
-Aaa szczęściara..-wypiszczała Werka.
-No więc śniło mi się że byłam na koncercie stałam w pierwszym rzędzie, i Charlie się cały czas na mnie patrzył.. nagle klękną przy mnie złapał mnie za rękę i delikatnie musną ją ustami... było tak pięknie po koncercie wychodziłam już i Charlie wyrwał się fanką i podszedł do mnie i tak się zaczęła naszą miłość.. ehh.. i się obudziłam..
-Aww.. jak romantycznie wy na serio do siebie pasujecie widzę jak Charls na ciebie patrzy nawet Leo tak mówił.
-omg gadałaś o tym z Leo- odpowiedziałam zmieszana.
-Tak mówił że jesteś jedyną dziewczyną o której Charlie ciągle mówi i tak za tobą ciągle chodzi, myślę że coś z tego będzie siostro..-orzełka.
-hm.. może ale wiesz ile dziewczyn takich jak ja jest na świecie.. -wtrąciłam.
-nie prawda, jesteś idealna.. gdzie ja taką drugą siostrę znajdę? -powiedziała uśmiechając się brunetka.
-no Oki. Ale widzę że ty i Leo też się od siebie nie możecie odciągnąć.
-Ehh.. a ty znów swoje.. on pewnie nie chciał by takiej dziewczyny jak ja..
-Nawet tak nie mów, przecież widzę jak ty na niego działasz..
-ty nic nie wiesz? -zapytała siostra z łzami w oczach.
-co? Nie wiem?- szybko odpowiedziałam.
-Te dziewczyny wczoraj..
-Zaraz? One wczoraj tobą gadały wczoraj?-wtrąciłam.
-Taa.. gadały .. raczej ostrzegały powiedziały że mamy się od pieprzyć od Chłopców bo nie mamy u nich szans i jak ich nie zostawimy to coś nam zrobią, i mnie popchneły a jak zobaczyły że Leo się zbliża to uciekły.
-Boże nikt nie będzie nam mówił z kim mamy się spotykać! Jak znajdę te dziewczyny to nie ręczę za siebie! Powiedziałaś Leo?- wściekła wykrzyczałam i zapytałam.
-No właśnie on ma dziś ze mną o tym gadać bo wczoraj nie było czasu. -odpowiedziała.
-Musisz mu o tym powiedzieć -nakazałam i nagle zadzwonił dzwonek.
-a kogo o tej porze tu niesie?Otworzę
O Heja a wy nie ma cię jeszcze nas dosyć? -powiedziała więc pewnie chłopcy.
-Was? Nigdy - uśmiechnięci jak zawsze.
-Wejdźcie prosze -powiedziała siostra.
-Oo Hejka tak wcześnie? -zapytałam.
-No tak jakoś spać nie mogliśmy gorąco jest..
-No widzę w końcu z korzystamy z basenu -uśmiechał się.
~Leo~
-Ok Werka my chyba musimy porozmawiać? -zapytałem.
-Ehh no tak.. chodź do salonu :/ -skrzywiłam minę.
_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_×_
Oki moje kredeczki mamy rozdział 5.. przepraszam że ta luźno ale byłam zajęta ostatni weekend i nie miałam czasu pisać. Jest was coraz więcej za co wam dziękuję ❤❤ do następnego KOCHAM WAS!! ♡
KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ! :)
sobota, 27 lutego 2016
Rozdział 4 Stay Strong!
Ten rozdział dedykuję osobie która jest dla mnie ważna i wie o co chodzi ;) miłego czytania
--||-- ~Weronika~
-Nagle obudziłam się czując że spałam oparta o czyjeś ramię..
-{OMG.. to ramię Leo, odsunełam się gwałtownie i przeprosiłam}.
-przepraszam {powiedziałam zamieszana..}
-nic się nie stało, każdemu się zdarza zasnąć na filmie, jak się spało księżniczko? {Powiedział z uśmiechem Leo}.
-Okej.. przespałam cały film? która godzina? -{Księżniczko?.. Leo do mnie mówi księżniczko? Aww.. odpowiedziałam mu z ciepłym uśmiechem}.
-Tak, właśnie się skończył a godzina 14:35. -powiedział Charls.
-Aha.. za wcześnie wstałam, Aaa gdzie jest Emi?- {Nagle zauważyłam że w pokoju nie ma Emi, zapytałam gdzie jest}.
-musiała, jechać z twoją mamą coś załatwić w nowej szkole. -odpowiedział Charlie.
-Ahaa.. czyli że jesteśmy sami?
-no tak :) odpowiedzieli.
~Leondre~
-{hmm.. ona jest ciągle jakaś zamyślona, jak spała strasznie się kręciła chyba śniło jej się coś starszego.. .
Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda z kąd ten siny brzuch? }
-Werka.. powiesz mi w końcu o co chodzi? zapytałem, i zszedł jej ten uśmiech z twarzy..
-Leoo..ehh i tak będę musiała wam powiedzieć, skoro mamy zostać przyjaciółmi.. no więc w mojej starej szkole, prześladowano, bito, wyzywano i okradano mnie.. dzień w dzień przez 5 lat - po jej twarzy spłyneły łzy, nie wiedziałem co powiedzieć.. mocno ją obaj przytuliliśmy.
-jesteście drudzy którym, o tym mówię.
-Jak to, to twoja siostra nic nie wie? -powiedział Charls
-Ona, wie powiedziałam jej o tym dzień przed wyjazdem, ale mama nie wie i tak ma zostać.
-OMG.. to ty byłaś przez 5 lat z tym wszystkim sama? -Zapytałem.
-No tak jak by, miałam jedną przyjaciółkę która mi co dziennie pomagała.
-Jak miała na imię? -spytałem.
-Moja przyjaciółka tooo żyletka.. -odpowiedziała, i w tym momencie bez wahania wziąłem jej ręce, na których było pełno zagojonych już blizn. {Spojrzała mi w oczy..}
--||-- ~Weronika~
-Nagle obudziłam się czując że spałam oparta o czyjeś ramię..
-{OMG.. to ramię Leo, odsunełam się gwałtownie i przeprosiłam}.
-przepraszam {powiedziałam zamieszana..}
-nic się nie stało, każdemu się zdarza zasnąć na filmie, jak się spało księżniczko? {Powiedział z uśmiechem Leo}.
-Okej.. przespałam cały film? która godzina? -{Księżniczko?.. Leo do mnie mówi księżniczko? Aww.. odpowiedziałam mu z ciepłym uśmiechem}.
-Tak, właśnie się skończył a godzina 14:35. -powiedział Charls.
-Aha.. za wcześnie wstałam, Aaa gdzie jest Emi?- {Nagle zauważyłam że w pokoju nie ma Emi, zapytałam gdzie jest}.
-musiała, jechać z twoją mamą coś załatwić w nowej szkole. -odpowiedział Charlie.
-Ahaa.. czyli że jesteśmy sami?
-no tak :) odpowiedzieli.
~Leondre~
-{hmm.. ona jest ciągle jakaś zamyślona, jak spała strasznie się kręciła chyba śniło jej się coś starszego.. .
Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda z kąd ten siny brzuch? }
-Werka.. powiesz mi w końcu o co chodzi? zapytałem, i zszedł jej ten uśmiech z twarzy..
-Leoo..ehh i tak będę musiała wam powiedzieć, skoro mamy zostać przyjaciółmi.. no więc w mojej starej szkole, prześladowano, bito, wyzywano i okradano mnie.. dzień w dzień przez 5 lat - po jej twarzy spłyneły łzy, nie wiedziałem co powiedzieć.. mocno ją obaj przytuliliśmy.
-jesteście drudzy którym, o tym mówię.
-Jak to, to twoja siostra nic nie wie? -powiedział Charls
-Ona, wie powiedziałam jej o tym dzień przed wyjazdem, ale mama nie wie i tak ma zostać.
-OMG.. to ty byłaś przez 5 lat z tym wszystkim sama? -Zapytałem.
-No tak jak by, miałam jedną przyjaciółkę która mi co dziennie pomagała.
-Jak miała na imię? -spytałem.
-Moja przyjaciółka tooo żyletka.. -odpowiedziała, i w tym momencie bez wahania wziąłem jej ręce, na których było pełno zagojonych już blizn. {Spojrzała mi w oczy..}
-bozeee, kto mógł krzywdzić taką księżniczkę -{ powiedziałem i pocałowałem ją w blizny}.
-Do księżniczki, mi daleko jestem zwykłą nie potrzebną na tym świecie dziewczyną..
-Nawet tak nie mów, ja też przez to przeszłem, ale uwierzyłem w siebie i teraz cieszę się życiem. I ty też powinnaś, teraz zacznie się twoje prawdziwe lepsze życie.. z nami, znam cię parę godzin a już wiem że to będzie przyjaźń na wieki.
~Charlie~
-[byłem w szoku.., tyle osób na świecie to spotyka a my praktycznie nie możemy nic zrobić, ale razem z Leo chcemy się pozbyć przemocy w szkole i nie tylko, przy czym wyrażamy to śpiewając to nasze marzenie i mamy na dzieję że spełni, nikt nie zasługuje na takie traktowanie a w ogóle bez żadnego powodu. Jak oni mogli jej to robić? , najgorsze jest to że osoby które mają z tym problem nie chcą o tym mówić nawet najbliższej osobie, a to jest najgorsze bo się boją, i osoby które nie nad nimi znęcają mają z tego satysfakcję i robią to coraz częściej i coraz bardziej grożą.. dlatego najlepiej powiedzieć o tym np. Mamie żeby rozwiązać sprawę za nim będzie za późno..]
-Weronika, ale musisz nam coś obiecać.
-Ja nie na widzę obietnic (powiedziała smutno)
-Obiecaj że nigdy więcej się nie zranisz. Proszę. {Powiedziałem z smutną miną, spoglądając na Leondre który patrzał w ziemię..}
-Nie wiem, czy mogę wam to obiecać..
-ty nie możesz, ty musisz!
~Emilia~
-{musiałam jechać z mamą do nowej szkoły, załatwić jakieś sprawy.. i czego się dowiedziałam? AAAA.. będę chodzić do klasy z Charlie, boże ale się cieszę czy świat jest taki mały? Że co chwilę spełniają się moje marzenia. Ciekawe co oni teraz robią i czy Werka cały czas śpi.., dojechaliśmy i weszłam na górę gdzie zobaczyłam zapłakaną Wercie i chłopaków którzy patrzyli w ziemię..}
-Zaraz a wy co? Wera powiedziałaś im?
-Tak {podbiegła do mnie i się mocno wtuliła Kocham cię bardzo i nigdy nie opuszczę.}
-też cię kocham ale lepiej idź się ogarnąć do łazienki bo jeszcze mama cię zobaczy.
-Oki. {Poszła do łazienki}.
-Boli nie?, o co w ogóle pytam ale koniec tematu, wiem że to trudne ale już nic jej się nigdy nie stanie jeśli będziemy ją wspierać.
-Zawsze. [Leo dodał]
-{weszła mama i zawołała nas na obiad}.
-chodźcie na obiad dzieciaczki.
-My pójdziemy już do domu -powiedział Charls.
-Zostań proszę zjemy razem wszyscy -Mama posłała nam ciepły uśmiech.
-No dobrze..
~Weronika~
-poprawiłam makijaż, i wyszłam z łazienki gdzie zauważyłam że nikogo nie ma w pokoju.- pewnie zeszli na obiad.. zeszłam po schodach zastając ich w kuchni.
-Smacznego -powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Dziękujemy -odpowiedzieli wszyscy.
-{wszystkim smakowało, po zjedzeniu poszliśmy wszyscy do pokoju.}
~Emilka~
-Charlie, muszę ci coś powiedzieć. -skierowałam na niego wzrok.
-Tak, słucham?
-Będziemy razem w klasie :).
-OMG.. Serio cieszę się że nie będę sam ♡_♡ [przytulił mnie].
-Ja też się strasznie cieszę że będę miała z kim gadać. :) -nagle zadzwonił jego telefon, przeprosił i odebrał.
- nagle smutny, powiedział że dzwonił ich manager i muszą jechać do studia. -Ehh no trudno, ma cię tu nasze numery jak by co będziemy pod telefonem. - przytulili nas na pożegnanie, i szli w stronę drzwi -no to Cześć może jutro pójdziemy do kina?
-oo dobry pomysł- powiedziała Werka.
-Oki, to się jeszcze zdzwonimy Paa -uśmiechnęłyśmy się.
-{poszłyśmy na górę, resztę dnia spędziliśmy oglądając filmy, nawet nie wiem jak zasnełyśmy}.
•Ranek•
~Weronika~
-{obudziły mnie promienie słońca, zauważyłam że spałam w ubraniach a siostra o bok mnie, .. no nie źle.. ehh jeszcze śpi więc dam jej jeszcze pospać i pójdę się umyć i ubrać. .. wybrałam komplet ubrań i weszłam do łazienki weszłam pod prysznic i ubrałam się.. zrobiłam lekki makijaż i wyszłam, wzięłam dziś cieplejsze ciuchy bo dzisiejsza pogoda była nie zaciekawa.}
~Emilia~
-{obudziłam się i zobaczyłam że jestem nie w swoim pokoju, ale usłyszałam że ktoś jest w łazience, pewnie Werka więc idę też się ogarnąć, weszłam do swojego pokoju podeszłam do szafy i wybrałam ubrania weszłam do łazienki i wykonałam wszystkim poranne czynności, ubrałam ciuchy odpowiednie do dzisiejszej pogody i zeszłam na śniadanie.}
~Weronika~
- [Weszłam do pokoju w którym nie było już Emi, weszłam do jej pokoju i właśnie sobie zdałam sprawę z tego że przez naszych idoli nie obejrzałyśmy do końca naszego domu -zaś miałam się i ujrzałam fajny pokój w stylu mojej siostry, Oki jeśli się kąpie to ja idę na śniadanie .. zrobiłam sobie tosty z dżemem po czym zeszła moja siostra].
-Smacznego. Jak sie spało? -zaś miała się i poszła zrobić sobie śniadanie.
-Oki nawet nie wiem jak zasnełam, dałaś mi jakąś tabletkę? -odpowiedziałam.
-Ja z kąd? Ja też nie wiem jak zasnełyśmy, która godzina bo czas zadzwonić do chłopaków.
-jest po 11:00 myślisz że jeszcze śpią?
-Wątpię {i w tym momencie zadzwonił telefon.. Charl dzwoni powiedziała do mnie Emi, o wilku mowa}
-To odbieraj! -powiedziałam.
~Emilia~
..
[-hallo?
-No hejka Emi, dzisiaj aktualne?
-oczywiście właśnie miałyśmy do was dzwonić.
-Oo jaki zbieg okoliczności- zaś miał się- będziemy po was o 15 ok?
-Oki, już się nie możemy doczekać, a jaki film?
-Niespodzianka, papa
-Ehh no okej do zobaczenia. -rozłączyłam się.]
..
-No to się szykuj, o 15 po nas podjadą, a film to niespodzianka.
-Kurczę mam na dzieję że to żaden horror.
-ja również.
-Myślisz że mam zostać tak jak jestem ubrana czy w coś się przebrać? {Spytałam siostrę.}
-Emi zostań my tak jak jest, bo jak będziemy wyglądać jak chłopcy ubiorą się tak jak zazwyczaj na koncercie, a my w eleganckie sukienki i to jeszcze do Kina.
-No Oki nie pomyślałam o tym, to co robimy do tego czasu? Może obejrzymy do końca nasz nowy dom co? -powiedziałam śmiejąc się .
-No w końcu na to czas, - do kuchni weszła mama.
-Hej dziewczynki mam dla was niespodziankę, te drzwi koło schodów tam ona się znajduje. [-mama ciepło się uśmiechała i kazala nam wejść, otworzyłyśmy drzwi, szłyśmy po schodach w dół i nagle szczęki opadły nam w dół..]
-OMG.. nasza własna sala taneczna, Mamooo czy ty oszalałaś?? Bożeeee kocham cię!!!!!!!.. -wykrzyczałam a siostrze brakowało słów..
-Teraz będziemy mogły tańczyć codziennie nasz kochany dance hall, mamo jak my się odwdzięczymy za to wszystko? -Werka rzuciła się w ramiona mamy.
-Tylko mnie kochaj cię. -odpowiedziała mama.
-to, to mamusia masz zapewnione do końca życia naszego.
-okej, pozwiedzajcie jeszcze sobie dom a ja idę zrobić obiad.
-Dobrze mamuś.-odp. Rodzicielce.
-{pozwiedzałyśmy resztę domu najlepszy był basen jutro ma być najcieplejszy dzień w roku więc na pewno skorzystamy. Gdy już skonczyłyśmy Mama zawołała nas na obiad, po obiedzie dochodziła 15:00 za 15 min będą chłopcy.}
-Werka... za 15 min będą Leo i Charlie więc popraw włosy i makijaż i chodź na dół .
-Okeejj..
~Weronika~
-{poszłam ogarnąć szybko włosy i makijaż i usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam drzwi byli to chłopcy.}
-Oo.. już jesteście -powiedziałam.-wejdźcie
-Cześć Werka-powiedział Leo.
-Hejja.
-A gdzie Emi? -spytał uśmiechnięty Charls
-zaraz przyjdzie {odwzajemniłam uśmiech. Uff na szczęście ubrali się tak jak na co dzień..}
-Emiii..!- zawołałam
-Idę..! -krzyknęła
~Emilia~
-[zeszłam po schodach i przywitałam się z chłopakami.]
-To idziemy? Czy jedziemy?
-jedziemy mama Leo nas podwiezie-powiedział Blondyn.
-Okej -wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.
-Dzień dobry -powiedzieliśmy równo.
-Witam wy jesteście Emilia i Weronika? Tak? Leo mi o was mówił.
-Tak ja jestem Emilia a to moja siostra Werka -przedstawiłyśmy się.
-{ całą drogę rozmawialiśmy w sumie to się poznawałyśmy .. i dojechaliśmy do kina.}
-Leo tylko grzecznie mi tam, będę po was o 18:00. -pani Victoria powiedziała do Leo.
-Dobrze mamo.. -odpowiedział mamie.
-{weszliśmy do kina Leo był z nami a Charls poszedł kupić bilety, kupiliśmy popcorn i gdy szliśmy do naszej sali chłopcy zasłonili nam oczy i weszliśmy do małej sali i zajęliśmy miejsca jak najwyżej Brunet usiadł obok Werki a ja obok Blondyna.
-Powie cię nam w końcu na jaki film czekamy? -zapytała Weronika.
-to horror. -powiedział brunet a ja wstałam i próbowałam wyjść z sali ale Charlie złapał mnie za nadgarstek na co lekko pisnełam ponieważ miałam tam Jeszcze ranę po moim małym wypadku.
-Ałł..
-Ależ ty delikatna.. -powiedział do mnie blondyn a ja odsłoniłam rękaw i pokazałam mu bandaż.
-omg coś ty sobie zrobiła -zapytał
-mały wypadek w kuchni, nie ważne.. ja nie nawidze horrorów i moja siostra również..
-Nie ma cię się czego bać, będziemy cały czas koło was. -powiedział Leo
-Ehh no dobra..
-Oki zaczyna się film Ciii. -wtrąciła Werka.
-{nagle nadszedł czas na straszną scenę.. po czym mocno załapałam rękę Charliego. I co zauważyłam? Leo trzyma rękę Werki. Hehe słodkie..♡}
~Leo~
-{zauważyłem że Werka patrzy w podłogę widać że się bała, złapałem ją za rękę nie zabrała jej tylko spojrzała na mnie i lekko się uśmiechnęła.. film się skończył w ciszy wyszliśmy z sali i nikt nie powiedział a ni słowa, byla dopiero 17:20 więc zaproponowałem żebyśmy poszli do starbucks'a zgodzili się i nadal szliśmy w ciszy doszliśmy zamówiliśmy swoje napoje następnie usiadliśmy przy 4 osobowym stoliku.}
-Czemu nikt się nie odzywa?..
-też nie wiem..- odpowiedziała Emii
-Ten film zepsuł mi humor.. -wtrąciła Wera.
-Ehh.. Przepraszamy myśleliśmy że lubicie horrory. -powiedział Charls co było oczywiście nie prawdą.
-{tak na serio chcieliśmy trochę się do nich zbliżyć dla tego wybraliśmy horror :) }.
~Weronika~
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●
No to mamy 4 rozdział przepraszam że krótki i że tak późno ale nie miałam werwy ostatnio do pisania. Dziękuję za miłe komentarze, i do zobaczenia w następnym rozdziale. :)
niedziela, 21 lutego 2016
Rozdział 3 Idole, a jednak przyjaciele ;)
~Mama~
-Pewnie pierwsze, co chciały byście zobaczyć to swoje pokoje?
-MAMO, Jeszcze się pytasz!?? ❤❤
~Emilia~
-{Mama, powiadomiła nas który pokój jest czyj. -od razu pobiegłam, do swojego gdzie ujrzałam.. coś pięknego.. }
-Pewnie pierwsze, co chciały byście zobaczyć to swoje pokoje?
-MAMO, Jeszcze się pytasz!?? ❤❤
-heh, no tak.. idź cię na górę, Weronika ty masz od razu od Lewej, a Emii po prawej łazienki ma cię w pokojach :)
-okej, mamuś jeszcze raz dziękujemy,za wszystko.
~Emilia~
-{Mama, powiadomiła nas który pokój jest czyj. -od razu pobiegłam, do swojego gdzie ujrzałam.. coś pięknego.. }
-{ Aww.. jak ta mamusia mnie dobrze zna, on jest bardzo w moim stylu lubię takie kolory, nie nawidzę różowych pokoji, lubię takie spokojne beżowe kolory a ten pokój jest najlepszy na świecie ♡_♡ kocham swoją mamę - krzyknęłam głośno, chyba usłyszała bo przyszła do mojego pokoju, a ja do niej pobiegłam i się mocno wtuliłam, spłynęła mi łza szczęścia po policzku.}
-Mamo, jesteś najlepsza kocham cię za to że jesteś i to co nam dajesz, pamiętaj że nigdy cię nie opuszczę będę zawsze.. .
-Córeczko ja to wiem, ja po prostu lubię patrzeć na to że jesteście szczęśliwe.
-Ohh.., mamusiu.
-To, ja idę do twojej siostry muszę zobaczyć czy jej się spodoba, jej pokój.
-Okej, na pewno mamo.
-{oglądając pokój zobaczyłam w nim jeszcze 2 pary dzwi, otworzyłam jedne i zobaczyłam swoją własną garderobę, było w niej parę ubrań w moim guście, i nowe rolki łałł... widzę że mama zrobiła mi kolejny prezent ♡_♡ , weszłam do drugiego pokoju gdzie znajdowała się łazienka... moja własna łazienka.. piękna na pewno będę tu spędzać długie kąpiele..
-zaczęłam się rozpakowywać, wzięłam piżame i poszłam do łazienki się umyć.}
~Weronika~
-Weszłam do swojego pokoju, gdzie dostałam szoku..
jest taki pojemny i piękny, mama wie że lubię niebieski i czarny, bardzo ją kocham, bo wiem że ciężko wychowuje się 2 dzieci samemu, a ona daje nam tyle szczęścia.. i nagle weszła do mojego pokoju rzuciłam się jej na szyję i rozpłakałam się ze szczęścia.
-cieszę się że ci się podoba- powiedziała.
-Podoba? Mamo to jest piękne dziękuję bardzo. Wiem jak ciężko jest wychowywać, dwójkę dzieci, a ty? Jesteś po prostu niesamowita, dajesz nam tyle szczęścia, jesteś po prostu cudowna.
-Ale mi słodzisz, ja chcę waszego szczęścia wiem że nigdy nie zastąpie tym taty.. ale wiesz o co mi chodzi, a wasz tata to... ehh nie chce mi się o tym mówić po prostu teraz się cieszmy tym szczęściem.
-mamuś wiem o co chodzi, a o tacie nic nie mów, może i go nie znałam ale wiem że jest nikim po tym co zrobił tobie i nam jest po prostu pieprzonym tchórzem. A teraz i tak to nic nie pomorze więc cieszmy się tym co mamy bo mamy dużo.
-Curciu, wiesz że bardzo was kocham i nigdy was nie skrzywdze tak jak wasz ojciec. I tak w ogóle to koniec tematu, wejdź jeszcze do tych drzwi na przeciwko bo czeka tam na cb jeszcze niespodzianka.
-Oki już idę.
{Weszłam do łazienki była piękna..., moja rodzicielka wie że uwielbiam długie kąpiele..
-Mamo, jesteś najlepsza kocham cię za to że jesteś i to co nam dajesz, pamiętaj że nigdy cię nie opuszczę będę zawsze.. .
-Córeczko ja to wiem, ja po prostu lubię patrzeć na to że jesteście szczęśliwe.
-Ohh.., mamusiu.
-To, ja idę do twojej siostry muszę zobaczyć czy jej się spodoba, jej pokój.
-Okej, na pewno mamo.
-{oglądając pokój zobaczyłam w nim jeszcze 2 pary dzwi, otworzyłam jedne i zobaczyłam swoją własną garderobę, było w niej parę ubrań w moim guście, i nowe rolki łałł... widzę że mama zrobiła mi kolejny prezent ♡_♡ , weszłam do drugiego pokoju gdzie znajdowała się łazienka... moja własna łazienka.. piękna na pewno będę tu spędzać długie kąpiele..
-zaczęłam się rozpakowywać, wzięłam piżame i poszłam do łazienki się umyć.}
~Weronika~
-Weszłam do swojego pokoju, gdzie dostałam szoku..
jest taki pojemny i piękny, mama wie że lubię niebieski i czarny, bardzo ją kocham, bo wiem że ciężko wychowuje się 2 dzieci samemu, a ona daje nam tyle szczęścia.. i nagle weszła do mojego pokoju rzuciłam się jej na szyję i rozpłakałam się ze szczęścia.
-cieszę się że ci się podoba- powiedziała.
-Podoba? Mamo to jest piękne dziękuję bardzo. Wiem jak ciężko jest wychowywać, dwójkę dzieci, a ty? Jesteś po prostu niesamowita, dajesz nam tyle szczęścia, jesteś po prostu cudowna.
-Ale mi słodzisz, ja chcę waszego szczęścia wiem że nigdy nie zastąpie tym taty.. ale wiesz o co mi chodzi, a wasz tata to... ehh nie chce mi się o tym mówić po prostu teraz się cieszmy tym szczęściem.
-mamuś wiem o co chodzi, a o tacie nic nie mów, może i go nie znałam ale wiem że jest nikim po tym co zrobił tobie i nam jest po prostu pieprzonym tchórzem. A teraz i tak to nic nie pomorze więc cieszmy się tym co mamy bo mamy dużo.
-Curciu, wiesz że bardzo was kocham i nigdy was nie skrzywdze tak jak wasz ojciec. I tak w ogóle to koniec tematu, wejdź jeszcze do tych drzwi na przeciwko bo czeka tam na cb jeszcze niespodzianka.
-Oki już idę.
{Weszłam do łazienki była piękna..., moja rodzicielka wie że uwielbiam długie kąpiele..
.. Ale lubię też szybkie prysznice, no więc idę do kolejnych drzwi.. a tam garderoba, ale bardziej zwróciłam uwagę na 4 fishboardy.. Aaa.. moje aniołki ♡_♡ mamo jesteś Kochana!!!! Wykrzyczałam.
Jutro je wypróbuję, słyszałam że jest tu gdzieś nie daleko skatepark. A teraz idę się wykąpać i założę na siebie piżame.}
~Emilia~
-{Ubrałam piżame, i pomyślałam że pójdę zobaczyć co u siostry, oraz jej pokój.
Weszłam do jej pokoju, Wow siostra ale pokój taki w twoim guście i nagle się zorientowałam że nie ma jej w pokoju, ale słyszę że leje się woda więc się kąpie, poczekam na nią.. usiadłam na fajną bujaczkę hmm mega wygodnie.. po 5 minutach wyszła w piżamie..}
-O witaj mój króliczku, czekam na ciebie-{zachichotałam}
-Witaj jak tam, pokój? -bo mój jest megaa.
-No właśnie widzę.-mój jest piękny ale nie w twoim stylu.
-heh, a wiesz co znalazłam w garderobię?
-No mów..
-Nowe 4 fishki.. marzyłam o nich ♡_♡
-Oo.. to super ja dostałam nowe rolki, jutro koniecznie odwiedzimy skatepark.
-Koniecznie.! :) dobra.. siostra ja idę spać bo jestem strasznie zmęczona.
-chciałam to samo powiedzieć. A więc Dobranoc kolorowych.
-Dobranoc i wzajemnie! ;)
-{ hmm, Weronika poszła spać bez kolacji. ale ja też podziękuję jadłyśmy w samolocie i nie jestem głodna. No to czas do spania bo ten dzień strasznie mnie wymęczył, położyłam się i od razu zasnęłam.}
~Ranek~
~Weronika~
-{Obudziły mnie promienie słońca bo zapomniałam rozwinąć żaluzji, hm.. pierwsza noc w moim nowym pokoju, super się spało mam mega wygodne łóżko, rozciągnełam ciało i weszłam do garderoby wybrałam ubrania,oo już prawię nie widać moich ran na nadgarstkach, tak że dziś ubiorę coś bardziej letniego bo jest super pogoda. Wybrałam zestaw ubrań i poszłam do łazienki odświerzyłam się i ubrałam.
Założyłam koszulkę taką że by nie odkrywała brzucha bo jednak po ostatnim pobiciu jeszcze jest cały siny. Po rannych czynnościach, weszłam do pokoju siostry ehh.. jeszcze śpi chodź nie dziwię jej się zasłoniła rolety a jest dopiero 9:00, ale jak ja nie śpię to ona też nie może więc ją obudzę :D poszłam po szklankę zimnej wody i wylałam jej trochę na twarz, szybko wstała i prawie zawału dostała, haha. Śmiałam się z niej a ona żuciła mnie poduszką w brzuch.}
-Ejj.. to bolało wiesz że..
-O kurczę przepraszam, zapomniałam..
-No.. już okej wstawaj i się ubieraj bo idziemy do skateparku.
-Oki już się ubieram.
~Emilia~
{Ehh jak wstałam już wiecie, ehh teraz trzeba się ubrać wzięłam komplet ubrań z szafy i poszłam się ogarnąć do łazienki, umyłam ciało i ubrałam się..
Zrobiłam jeszcze delikatny makijaż, wzięłam ze sobą telefon i rolki, zeszłam na śniadanie do kuchni gdzie siedziała już Werka zajadając kanapki z Nutellą.}
-Smacznego siostrzyczko!
-dziękuję- odpowiedziała
-{też zjadłam kanapki i od razu poszłam założyć rolki.}
-To ja idę założyć rolki a ty biegnij po deskę. A i idę jeszcze poinformować mamę że idziemy.
-Oki.
-Mamuś my idziemy do skateparku jak by co mam telefon.
-Dobrze tylko się nie zgubcię, skatepark jest niedaleko jakieś 100 metrów więc się nie powinniście zgubić.
-Dobrze mamo. Pa
-{siostra już zeszła z różową deską więc wyszłyśmy z domu.}
-Okej, może kogoś poznamy..?
-Noo może ktoś tam będzie.
-{Szłyśmy krótko, rozmawiając o różnych sprawach.}
-Ehh.. nikogo nie ma serio?
-no widocznie może ktoś przyjdzie jeszcze.. {odpowiedziała siostra}
-Oki to ja sobie pośmigam na rolkach idę tam kawałek dalej ok? Bądź ostrożna.
-Spoko, ty też.
~Weronika~
-Wzięłam deskę i zaczęłam jeździć gdy nagle zobaczyłam dwie znajome mi twarze.. był to wysoki blondyn i niższy brunet czy, czy.. to BAM ♡_♡ , zagapiłam się i uderzyłam w rampę, przewróciłam się lądując na plecach.. pisnełam z bólu nagle zauważyłam przy sobie bruneta patrzącego na mój brzuch, nie zauważyłam że pod wineła mi się koszulka, szybko zasłoniłam brzuch a on pomógł mi wstać i dojść do jakiejś ławki.}
-Boże nic ci nie jest? Bardzo boli?
-Niee jak zobaczyłam ciebie od razu poczułam się lepiej.
-Emm.. to dobrze, jestem Leondre mów mi Leo.
-Heh, wiem kim jesteś, ja mam na imię Weronika mów przez V mam 15 lat.
-Aa.. czyli Bambino?
-Tak -Uśmiechnęłam się do niego, co odwzajemnił ale on ma piękny uśmiech.. podszedł do nas Charlie.
-OMG nic ci nie jest? widziałem jak upadłaś.
- o hej Charlie, jest ok, zagapiłam się na was.
-hmm. Jesteś Bambino :) nigdy cię tu nie widziałem.
-No, tak bo się przeprowadziliśmy z Polski.
-Aa.. czyli Polish Bambino.
-No tak {uśmiechnęłam się, odwzajemnili}
~Leondre~
-A tak w ogóle to wszystko ok? Bo widziałem że masz bardzo siny brzuch. {Zapytałem}.
-Jest Oki, to już przeszłość.. bardzo się cieszę że się przeprowadziłam, może w końcu będę miała lepsze życie- {posmutniała, hmm o co jej chodzi? Czemu lepsze życie czy ktoś jej coś zrobił? Muszę się tego dowiedzieć. }
-jak to lepsze?
-ehh.. nie ważne , wie cię że dzięki wam żyje, żyje waszą muzyką dzięki wam jestem tu z wami i teraz jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, bo was poznałam :).
-Cieszymy się bardzo. Ale czy ktoś ci robił krzywdę?
-nie wiem czy o tym mówić. {Odpowiedziała i po jej policzku spłynęła łza , podeszłem do niej bliżej i mocno przytuliłem}.
-Możesz nam powiedzieć, nie płacz za sługujesz na szczęście, a my możemy być przyjaciółmi.
-Bardzo wierzyłam że kiedyś was spotkam a teraz? teraz mam was blisko, może jutro powiem dziś chce się cieszyć, tym szczęściem że was poznałam. O patrzcie idzie moja siostra.
~Emilia~
-jeździłam sobie po parku na rolkach, i nagle zobaczyłam Wercie z jakimiś chłopakami wydawali mi się bardzo znajomi, Hm.. ale to nie możliwe.. chwila to Bars and Melody, OMG! Podbiegłam do nich i pierwsze co wtuliłam się w Charliego, a po tem w Leo.
-Oo.. widzę że twoja siostra też Bambino {Leo powiedział do Werki}
-Bozeeeee jak się cieszę że was spotkałam. Jestem Emilia, może cię mówić Emi lub Emily.
-też bardzo się cieszymy, że spotkaliśmy tak piękne Polki. {powiedział Charls}
-{nasze poliki się zaczerwieniły. :)}
~Weronika~
-To może pójdziemy do nas? -{zapytałam}
-Chętnie -{odpowiedział Leo}
-Oki to chodźcie, po oglądamy filmy albo w coś zagramy? -powiedziałam
-Oki, super -Dopowiedział Charlie .
-{ ja poszłam z Leo przodem a Charlie z Emii. Kurczę ale się cieszę że ich poznaliśmy i teraz możemy być przyjaciołmi }.
-Co u cb Leo? -zapytałam
-Bardzo się cieszę że cię poznałem, jesteś bardzo piękna i sympatyczna.
-Aww.. nie słodź tak, bo znowu się zarumienie :)
-Heh.. ja tylko prawdę mówię. -odpowiedział.
-Oo.. patrz jak Charls, i Emi słodko wyglądają. (Zachihotałam)
-Noo. Widać że mu się podoba, już go trochę znam i on nigdy się tak nie zachowuje przy fankach a z niej oczu spuścić nie może.. -{uśmiechnął się do mnie, i nie wiem o co mu chodziło z tym tak zwanym pedofil face :) }
-Ehh, może między nimi będzie coś więcej niż tylko przyjaźń. -powiedziałam.
-hmm.. może.
~Emilia~
-Wiem że kobiet się o wiek nie pyta ale ile masz lat?-zapytał mnie Charls.
-16 -odpowiedziałam.
-Oo.. to tyle co ja, wiesz muszę ci przyznać że jesteś bardzo piękna.
-Mhm.. dziękuję. {No i wywołał rumieńce na moich polikach}
~Weronika~
-Oki. Już jesteśmy-powiedziałam do Leo.
-Wow to ty tu mieszkasz? -na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie.
-Tak też miałam taką minę jak ty teraz wczoraj wieczorem.
-Aa.. czyli dopiero wczoraj się wprowadziliście?
-Tak, ale dobrze że was poznaliśmy, będzie kto miał nas oprowadzić po okolicy.
-Mhm. Z miłą chęcią -posłał mi ciepły uśmieszek.
-Emi! Chodźcie szybciej -krzyknęłam do siostry.
-Noo.. już idziemy :).
-{Weszliśmy do domu, przedstawiłam chłopców mamie i poszliśmy wszyscy do mojego pokoju}.
-Oo ładny pokój. -chłopcy równo powiedzieli. -Leo od razu usiadł na bujaczkę.
-Dziękuję. -To co robimy? -zapytałam.
-obejrzymy jakiś film? -Charlie dał propozycję.
-Oki tylko jaki?
-może Zmierzch?- powiedziała Emi.
-(wszyscy się zgodzili znalazłam film, a Emi poszła po popcorn. Wszyscy wygodnie usiedli i w patrzyli się w ekran.)
-{podczas filmu poczułam piasek pod powiekami, to przez to że tak wcześnie wstałam odpłynełam...]
Nagle obudziłam się czując że spałam oparta o czyjeś ramię..
~~~~~~~~~~~~~~~♡~~~~~~~~~~~~~~♡~~~~~~
OKI! Moji drodzy czytelnicy mamy 3 rozdział przepraszam że nie za długi ale jest :) następny będzie w piątek, chyba że uda mi się coś napisać w tygodniu, będę się starała pisać 2 w tygodniu ale to jeszcze nie pewne. No więc do następnego ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























