piątek, 19 lutego 2016

Rozdział 2 Just Breathe!

~Mama~  
- no to czas na moją niespodziankę...
-Dostałam lepszą pracę w..

-W Port Talbot w Walii, przeprowadzamy się - [powiedziała z uśmiechem] 
-wyjeżdżamy jutro mamy odprawę o 16:00 więc teraz spakujcie co najważniejsze, a resztę nam wyślą do nowego większego domu.

~Weronika~ 
[Byłam zaskoczona ale z drugiej strony szczęśliwa w końcu może... zacznie się moje lepsze życie..]
-dobrze, Mamo -[przytulila się do mamy z uśmiechem na twarzy] 
- Bardzo się cieszę, zawsze chciałam tam mieszkać teraz będę bliżej moich aniołków  [wyszeptała mamie] :")

~Emilia~
-[nie wiem czy się cieszę, z jednej strony będę musiała opuścić moich przyjaciół, a z drugiej bardzo się cieszę że będę bliżej moich idoli hmm.. a może nawet ich poznam] ❤ :")

-cieszę się Mamo -[posłałam jej ciepły uśmiech]  - chodź ciężko będzie mi się pożegnać z przyjaciółmi, ale i tak już kończę gimnazjum- [posmutniała]

~Mama~ 
-Będzie dobrze skarbie nie martw się. [Przytuliła córkę] 
-będziesz utrzymywać z nimi kontakt a od czasu do czasu odwiedzimy Polskę.
-dziękuję  Mamo [pocałowała Matkę w policzek] 
- Dobrze a teraz biegnijcie się spakować.. walizki ma cię pod łóżkiem.
-Okejj.. [pobiegły do swoich pokoji..]

~Emilia~
- {pobiegłam do swojego pokoju, i wyciągnęłam walizkę po czym otworzyłam szafę z której wypadało pełno ubrań, spakowałam całą walizkę ulubionych ubrań, nie pakuje wszystkich ponieważ i tak nam całą resztę mojego pokoju przywiezie ciężarówka od przeprowadzek.
-Mama weszła do mojego pokoju} 
- Emii zchoć na obiad, bo ostygnie! [uśmiechnęła się]
-Dobrze mamo już zchodzę.
{zeszłam na obiad gdzie siedziała już moja siostra- była jakaś smutna, po obiedzie z nią spróbuję pogadać] 

-Smacznego! :) [ powiedziałam i zaczęłam jeść. Moja siostra zjadła pierwsza, podziękowała i poszła do siebie. - Mama powiadomiła mnie że idzie na zakupy i będzie za jakieś 2 godziny.
-Okejj pa Mamo {pożegnałam się i ruszyłam w stronę pokoju siostry}

-Hej Werka możemy porozmawiać?.
-Zawsze siostro- [odpowiedziała i uśmiechała się- usiadłam obok jej i zaczęłam rozmowę.]
-Chciałam zapytać czy nie masz żadnych problemów, bo zauważyłam że od dawna coś cię gryzie.
-Mnie? Nie no co ty! wszystko ok - [zrobiła się strasznie smutna i momentalnie spłynęła jej łza po policzku]
-Kochanie co się dzieje? Wiesz że zawsze możesz mi wszystko powiedzieć i nawet nie powiem mamie jeśli tego nie chcesz. [Przytuliłam ją mocno]
-Wiem że ty jako moja siostra powinnaś już wiedzieć to dawno,  ale nie chciałam nikomu o tym mówić bo było by jeszcze gorzej ale skoro się przeprowadzamy to już mogę ci to powiedzieć. 
-O czym mówisz? proszę powiec mi wiesz że ci pomogę {powiedziałam do niej spokojnie} 
-No boo.. Już od 5lat .. { i w tym momencię się rozpłakała, przytuliłam ją i uspokoiłam}
-od 5 lat jestem prześladowana, katowana, poniżana psychicznie.
-ZARAZ? co? [ otworzyłam szeroko oczy z których płynęły dużej ilości łzy]
- Są takie 3 osoby w szkole , biją mnie rzucają o ziemię kopią co dziennie już się do tego przyzwyczaiłam.. mówią słowa które bolą  bardziej od najmocniejszego na świecie ciosu.. mam jedną przyjaciółkę, moja przyjaciółka to żyletka.
-{ podniosłam jej nadgarstki i pod ciągnełam rękawy do góry na jej rękach zobaczyłam dużo blizn i świeże rany.. milczałam po mojej twarzy spływały kolejne łzy}
-Pamiętaj że zawsze będę cię wspierać, i będę przy tobie, Nie tnij się księżniczko. [ powiedziałam jej w oczka ]

-Emii..?
-Tak?
- Proszę niech to zostanie między nami..?
-Oj Weruś..
-Proszę Cię, wyjdziemy z tąd i o wszystkim zapomnijmy  I mam nadzieje że nigdy nie spotkam tych osób ktore mnie dręczyły.
Proszę Cię nie chcę więcej problemów, nie chcę więcej ran na moim ciele -[ wykrzyczała zapłakana]
-Dobrze... Już dobrze choć tu do mnie
{ przytuliłam ją mocno i lekko kołysałam. Nie mogę uwierzyć że ktoś mógł robić jej takie rzeczy przez 5 lat! Mojej własnej rodzonej siostrze :( Bardzo jej współczuję.}
-A teraz, idź się ogarnąć do łazienki, bo nie długo wróci mama.
-No właśnie, gdzie jest mama?
-Pojechała na zakupy, i zaraz na pewno wróci.
-Dobrze, to ja idę umyć twarz.  { poszła, do łazienki zmyć rozmazany makijaż }

- {Krzyknęłam do niej, przez drzwi} - Chcesz coś do picia?!
-Tak, nalej mi soku pomarańczowego.
-Okejj. {Zbiegłam po schodach do kuchni.. sobie nalałam sok jabłkowy a Emii taki jak chciała.. idąc w stronę pokoju, połknęłam się na schodach, raniąc się szkłem z rozbitych szklanek, pisnełam głośno z bólu. ...aaa...}

~Weronika~
- {poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro, miałam całą twarz w spływającym czarnym tuszu po moich policzkach, szybko przemyłam twarz, po czym siostra zapytała, czy chcę coś do picia, odpowiedziałam jej.. I po pewnym momencię usłyszałam rozkruszenie się szkła,.. I krzyk Emili..,
Szybko wybiegłam z łazienki, zobaczyłam tam Emii z zakrwawioną ręką..}
-Bożeee.. co się stało?! { WYKRZYCZAŁAM I podbiegłam do niej.}
-Ehh.. połknęłam się i stukłam szklanki.
-Ty moja ciamajdko, bardzo boli?.
-noo.. trochę...
-Chodź, oczyścimy i zawiniemy ranę.
-Okejj, apteczka jest w szawce w korytarzu. Przyniesiesz?.
-Dobrze, a ty usiądź sobie w kuchni.
-Przyniosłam! {Głośno powiedziałam, i uśmiechłam się do najważniejszej osoby w moim życiu.}
-{wyciągnęłam z jej ręki kilka szkieł i dokładnie oczyściłam rany, zawinełam w bandaż, posprzątałam rozbite szklanki i rozlany sok z ziemi. Po wszystkim podeszłam do niej..}
-Jak się czujesz?
-Jest Oki, dziękuję -{uśmiechnęła się do mnie, i przytuliła.}
-A to, za co?
-Za wszystko.. kochana, za to że po prostu jesteś.
-będę zawsze.. piękna.. {przyciągnęłam ją do siebie, i mocno przytuliłam}
-[ i wtedy weszła mama. I powiedziała]
-Oo.. jakie słodki mam córeczki..
-[posłałyśmy jej uśmiech, i nagle dziwnie spojrzała na rękę Emil.]
-Ale zaraz? Co ci się stało?.

~Emilia~
-Ehh.. szłam z dwoma szklankami soku, i nagle potknęłam się o schody, szklanki się zbiły raniąc mnie w rękę..
-Ale wszystko okej?
-Tak Werka o patrzyła rozcięcia i zrobiła mi opatrunek.
-To dobrze.. spakowałyście się już?
-Tak mamo, i ciuchy na zakończenie też wybrane.
-Okej, to wszystko załatwione. Teraz idźcie się umyć i przebrać w piżamy a ja wam przyszykuje kolację.
-Dobrze Mamusiu. {Poszłyśmy do swoich pokoji.  i po wszystkich przedsennych czynnościach ubrałam ulubioną piżamkę, i zeszłam na kolację.]


-Oo.. ty tak szybko? O_o{ wybrała piżame jednorożca }


-Oo. . UNICORN! { głośno do niej wykrzyczałam }
-haha a ty MINIONEK {zaśmiała się :)}
-{ po zjedzeniu kolacji, poszłyśmy do siebie, poszłam umyć zęby, nastawiłam jeszcze budzik i położyłam się zasnęłam.}

~Weronika~
-{zjadłam kolację, podziękowałam i poszłam do swojego pokoju gdzie wyszorowałam swoje kiełki i położyłam się na łóżku z telefonem gdzie zobaczyłam dużo powiadomień z Twittera od Bars and Melody, lajknełam wszystkie posty i skomentowałam. Poczułam piasek pod oczyma, podłączyłam telefon i położyłam się spać.}


~Ranek~
~Emilia~
-{ 7:30 obudził mnie budzik, wstałam przeciągnęłam się i wzięłam wybrany zestaw na dziś i ruszyłam w stronę łazienki, zakończenie mam na 9:30 więc spokojnie zdążę, odświerzyłam się i wykonałam poranne czynności ubrałam się i zeszłam na śniadanie.}


~Weronika~
-{Obudziła mnie Mama.. wstałam przyciągnęłam swoje ciało wzięłam pod rękę ciuchy i ruszyłam do łazienki szykowanie sie zajęło mi godzinkę, zrobiłam wszystko jak należy i wyprostowałam włosy.}

-{ubrałam się na czarno, lubię czarny czasami naprawdę wyraża moją osobowość. Ale nie jestem emo czy coś w tym stylu po prostu lubię czarny :)}
{Zeszłam po schodach na dół i schodząc po schodach zobaczyłam siostre w podobnej sukience i zdziwieniem.. zagwizdała na mój widok..}
-Grr.. Werka świetnie wyglądasz.
-Mhmm.. ty też
-{do kuchni weszła Mama i powiedziała}
-Oo.. jakie ja mam piękne córeczki.
-Ehh mamo.. {zaśmiałyśmy się równo }
-Oki dziewczynki wsiadajcię do samochodu bo się spuźnicie..
-Dobrzee mamo {powiedziałyśmy równo}

~Emilia~
-{wsiadłam do samochodu i zrobiło mi się trochę smutno, bo w końcu dziś już ostatni dzień jestem w swoim kochanym domu, i pokoju w którym spędziłam tyle radosnych i też nie chwil :( to jest najgorsze bo o koleżanki się za bardzo nie martwię bo i tak kończę już gimnazjum więc..
Ale może będzie lepiej na pewno kogoś poznam ;) }
-Co ty jakaś smutna się zrobiłaś? -{zapytała siostra}
-nic.. po prostu smutno mi bo już nigdy nie wrócimy do tego domu, a tutaj przeżyłam swoje najlepsze dzieciństwo.
-nie smutaj, będzie fajnie -{uśmiechnęła się do mnie}
-Mam nadzieję..
-Już jesteśmy życzę wam POWODZENIA!
pożegnajcie  się z przyjaciółmi.
-Spoko mamuś {odpowiedziałyśmy i poszłyśmy w stronę szkoły}
-to chodź, bo mamy apel na sali :)
-okk idziemy razem? O_o
-Tak, nie chcę cię z oka spuścić :) {odpowiedziałam jej}
-Ahaa.. ok :)
-{apel poszedł szybko odebrałyśmy świadectwa oby dwie mieliśmy z paskiem i poszłyśmy do Sal, ja poszłam do swojej patrząc cały czas na Werke żeby znów te dziewczyny nic jej nie zrobiły..  Weszłam do sali i przytuliłam sie do wszystkich poleciała mi łezka po policzku}.
- a tobie co? {Też się przytuliły}.
-Noo.. bo.. już się nie zobaczymy.
-nie smutaj będziemy się spotykać codziennie {powiedziały razem}.
-Alee  nie o to chodzi :(
-Co jest?
-Bo ja wyjeżdżam dziś o 16:00 Do Port Talbot w Walii :(
-OMG :( Na zawsze?
-Tak :(
-Ouuu.. chodź tu.. { wszystkie mocno wytuliłam }
- Ale mama mówi że będziemy czasami odwiedzać Polskę.
-oo to jednak się jeszcze spotkamy { uśmiechnęły się ciepło}
-Okejj  dziewczyny ja muszę iść do siostry, pamiętaj cię że zawszę, będzie cię w moim wielkim serduszku. Kocham was.
-Dobrze będziemy tęsknić, jak by co mamy pełno komunikatorów ❤❤.
- Papa Kochane❤ :(  -{ poszłam po siostrę na szczęście nic jej nie jest.. uff.}
-Okej mała chodź idziemy do domku :)
-ok już mam dosyć tej szkoły i tych fałszywych twarz.-{odpowiedziała}
-coś się stało? -[zapytałam]
-Nie, dziś na szczęście nic.
-To dobrze, a teraz głowa do góry bo od dziś zacznie się nasze nowe życie. :)
-No i to jedyny powód dla którego się uśmiechnę :) .
-O już jest mama chodź.

~Mama~
-I jak poszło? Pasek jest?
-Tak mamusiu masz tu dwa -{podały mi świadectwa.}
-Noo.. proszę jakie mam cudowne córki.
-Oh.. Mamusiu
-No to teraz jedziemy do domu, przebierzecie się zjemy obiad porzegnacię z domem i wylatujemy..
-Dobrze.. {odpowiedziały}
{Cała drogę przejechaliśmy w milczeniu.}
-Jesteśmy lećcie na górę się odświeżyć i przebrać, a ja zamówię pizzę bo nie chce mi się już brudzić za dużo naczyń.
-Tak jest Kapitanie.
-{zaś miałam się }


~Weronika~
-{no to ostatnie minuty w moim pokoju, idę się odświeżyć i przebrać. Wzięłam szybki prysznic umyłam twarz, i się przebrałam.}

-{wzięłam coś luźnego na podróż i poszłam do kuchni..}

~Emilia~
-{Wybrałam jakieś wygodne ciuchy, i ruszyłem do łazienki się oczyścić twarz zmyłam i nałorzyłam delikatny makijaż,  bo przecież nie będę się stroić tylko na podróż samolotem.}

-{poszłam do kuchni, tam siedziała już moja siostra.}
-Gotowa?
-Tak właśnie pizzę przywieźli siadaj i jedź.
-Oki. Smacznego ;)
-Wzajemnie.
-{Zjadłyśmy i przyszła do nas Mama..}
-za 15 min wyjeżdżamy porzegnajcię się z tym miejscem. ;) -{poinformowała nas rodzicielka..}
-Ehh.. No okejj mamo.
-{poszłyśmy do swoich a może byłych pokoi, porobiłam zdj na  pamiątkę i wyszłam.. to samo zrobiła moja siostra.. }
- no dobrze to ruszamy..
-[weszłyśmy do samochodu,  i całą drogę nikt się nie odezwał .. w końcu dojechaliśmy na lotnisko wzięliśmy bagaże i ruszyłyśmy na odprawę,  po 30 min byłyśmy już w samolocie.. hmm nawet szybko poszło. Zajęłam miejsce koło okna, a obok mnie mama i siostra.}
-wzięła któraś z was słuchawki? Bo ja zostawiłam w walizcę?
-tak ja mam 2 pary w razie W więc trzymaj. -{siostra podała mi słuchawki}
-Oo.. dzięki wielkie uratowałaś mi życie.
-Heheh {zaś miała się }
-{Tak minęły 4 godziny Lotu, gdy wysiadłyśmy była 20:00 było już ciemno zadzwoniliśmy po taksówkę, która zawiedzie nas do nowego domu.
-Dojechaliśmy-{... ŁOOOOO jest piękny i z basenem, duży okolice są piękne  choć po ciemku mało widać ja widziałam przed sobą całe moje nowe życie..}
-Łał.. Mamo czy my nie pomyliłyśmy adresu?
-Nie curcia, to nasz nowy dom :)-[Uśmiechała się szeroko]



~Weronika~
- {Gdy dojechaliśmy byłam w szoku? Cały czas się pytałam mamy czy to na pewno ten dom? ..}
-Mamo Kocham cię jesteś NAJLEPSZA! :)
-dziękuję, ale będziemy tak stać na ulicy? {Roześmiała się głośno }
-{Weszłyśmy do domu, co zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie, teraz czuję się jak prawdziwa księżniczka ❤❤ }.
-Jaki piękny Salon ♡_♡

~Mama~
-Pewnie pierwsze,  co chciały byście zobaczyć to swoje pokoje?
-MAMO, Jeszcze się pytasz!?? ❤❤


OKEJ moje miłe mamy drugi rozdział, mile widziane komentarze które motywują. 
A więc widzimy się w Next Rozdziale. KOCHAM WAS SKARBY! xoxo❤

4 komentarze:

  1. Jeju nmg się doczekać nexta jak ich spotkają czy coś kiedy będzie next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, może jutro postaram, się dziś wieczorem coś napisać i jutro cały dzień dziękuję za kom, bo to naprawdę motywuje ;*

      Usuń
  2. super!!!wgl fajnie że tak często dodajesz.a nie jak niektórzy co 2 tyg.!xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki❤ staram się pisze na lekcjach często i z tego się wziął 2 rozdział :) mam już trochę 3 rozdziału bo dziś pisałam ;*

      Usuń