--||-- ~Weronika~
-Nagle obudziłam się czując że spałam oparta o czyjeś ramię..
-{OMG.. to ramię Leo, odsunełam się gwałtownie i przeprosiłam}.
-przepraszam {powiedziałam zamieszana..}
-nic się nie stało, każdemu się zdarza zasnąć na filmie, jak się spało księżniczko? {Powiedział z uśmiechem Leo}.
-Okej.. przespałam cały film? która godzina? -{Księżniczko?.. Leo do mnie mówi księżniczko? Aww.. odpowiedziałam mu z ciepłym uśmiechem}.
-Tak, właśnie się skończył a godzina 14:35. -powiedział Charls.
-Aha.. za wcześnie wstałam, Aaa gdzie jest Emi?- {Nagle zauważyłam że w pokoju nie ma Emi, zapytałam gdzie jest}.
-musiała, jechać z twoją mamą coś załatwić w nowej szkole. -odpowiedział Charlie.
-Ahaa.. czyli że jesteśmy sami?
-no tak :) odpowiedzieli.
~Leondre~
-{hmm.. ona jest ciągle jakaś zamyślona, jak spała strasznie się kręciła chyba śniło jej się coś starszego.. .
Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda z kąd ten siny brzuch? }
-Werka.. powiesz mi w końcu o co chodzi? zapytałem, i zszedł jej ten uśmiech z twarzy..
-Leoo..ehh i tak będę musiała wam powiedzieć, skoro mamy zostać przyjaciółmi.. no więc w mojej starej szkole, prześladowano, bito, wyzywano i okradano mnie.. dzień w dzień przez 5 lat - po jej twarzy spłyneły łzy, nie wiedziałem co powiedzieć.. mocno ją obaj przytuliliśmy.
-jesteście drudzy którym, o tym mówię.
-Jak to, to twoja siostra nic nie wie? -powiedział Charls
-Ona, wie powiedziałam jej o tym dzień przed wyjazdem, ale mama nie wie i tak ma zostać.
-OMG.. to ty byłaś przez 5 lat z tym wszystkim sama? -Zapytałem.
-No tak jak by, miałam jedną przyjaciółkę która mi co dziennie pomagała.
-Jak miała na imię? -spytałem.
-Moja przyjaciółka tooo żyletka.. -odpowiedziała, i w tym momencie bez wahania wziąłem jej ręce, na których było pełno zagojonych już blizn. {Spojrzała mi w oczy..}
-bozeee, kto mógł krzywdzić taką księżniczkę -{ powiedziałem i pocałowałem ją w blizny}.
-Do księżniczki, mi daleko jestem zwykłą nie potrzebną na tym świecie dziewczyną..
-Nawet tak nie mów, ja też przez to przeszłem, ale uwierzyłem w siebie i teraz cieszę się życiem. I ty też powinnaś, teraz zacznie się twoje prawdziwe lepsze życie.. z nami, znam cię parę godzin a już wiem że to będzie przyjaźń na wieki.
~Charlie~
-[byłem w szoku.., tyle osób na świecie to spotyka a my praktycznie nie możemy nic zrobić, ale razem z Leo chcemy się pozbyć przemocy w szkole i nie tylko, przy czym wyrażamy to śpiewając to nasze marzenie i mamy na dzieję że spełni, nikt nie zasługuje na takie traktowanie a w ogóle bez żadnego powodu. Jak oni mogli jej to robić? , najgorsze jest to że osoby które mają z tym problem nie chcą o tym mówić nawet najbliższej osobie, a to jest najgorsze bo się boją, i osoby które nie nad nimi znęcają mają z tego satysfakcję i robią to coraz częściej i coraz bardziej grożą.. dlatego najlepiej powiedzieć o tym np. Mamie żeby rozwiązać sprawę za nim będzie za późno..]
-Weronika, ale musisz nam coś obiecać.
-Ja nie na widzę obietnic (powiedziała smutno)
-Obiecaj że nigdy więcej się nie zranisz. Proszę. {Powiedziałem z smutną miną, spoglądając na Leondre który patrzał w ziemię..}
-Nie wiem, czy mogę wam to obiecać..
-ty nie możesz, ty musisz!
~Emilia~
-{musiałam jechać z mamą do nowej szkoły, załatwić jakieś sprawy.. i czego się dowiedziałam? AAAA.. będę chodzić do klasy z Charlie, boże ale się cieszę czy świat jest taki mały? Że co chwilę spełniają się moje marzenia. Ciekawe co oni teraz robią i czy Werka cały czas śpi.., dojechaliśmy i weszłam na górę gdzie zobaczyłam zapłakaną Wercie i chłopaków którzy patrzyli w ziemię..}
-Zaraz a wy co? Wera powiedziałaś im?
-Tak {podbiegła do mnie i się mocno wtuliła Kocham cię bardzo i nigdy nie opuszczę.}
-też cię kocham ale lepiej idź się ogarnąć do łazienki bo jeszcze mama cię zobaczy.
-Oki. {Poszła do łazienki}.
-Boli nie?, o co w ogóle pytam ale koniec tematu, wiem że to trudne ale już nic jej się nigdy nie stanie jeśli będziemy ją wspierać.
-Zawsze. [Leo dodał]
-{weszła mama i zawołała nas na obiad}.
-chodźcie na obiad dzieciaczki.
-My pójdziemy już do domu -powiedział Charls.
-Zostań proszę zjemy razem wszyscy -Mama posłała nam ciepły uśmiech.
-No dobrze..
~Weronika~
-poprawiłam makijaż, i wyszłam z łazienki gdzie zauważyłam że nikogo nie ma w pokoju.- pewnie zeszli na obiad.. zeszłam po schodach zastając ich w kuchni.
-Smacznego -powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-Dziękujemy -odpowiedzieli wszyscy.
-{wszystkim smakowało, po zjedzeniu poszliśmy wszyscy do pokoju.}
~Emilka~
-Charlie, muszę ci coś powiedzieć. -skierowałam na niego wzrok.
-Tak, słucham?
-Będziemy razem w klasie :).
-OMG.. Serio cieszę się że nie będę sam ♡_♡ [przytulił mnie].
-Ja też się strasznie cieszę że będę miała z kim gadać. :) -nagle zadzwonił jego telefon, przeprosił i odebrał.
- nagle smutny, powiedział że dzwonił ich manager i muszą jechać do studia. -Ehh no trudno, ma cię tu nasze numery jak by co będziemy pod telefonem. - przytulili nas na pożegnanie, i szli w stronę drzwi -no to Cześć może jutro pójdziemy do kina?
-oo dobry pomysł- powiedziała Werka.
-Oki, to się jeszcze zdzwonimy Paa -uśmiechnęłyśmy się.
-{poszłyśmy na górę, resztę dnia spędziliśmy oglądając filmy, nawet nie wiem jak zasnełyśmy}.
•Ranek•
~Weronika~
-{obudziły mnie promienie słońca, zauważyłam że spałam w ubraniach a siostra o bok mnie, .. no nie źle.. ehh jeszcze śpi więc dam jej jeszcze pospać i pójdę się umyć i ubrać. .. wybrałam komplet ubrań i weszłam do łazienki weszłam pod prysznic i ubrałam się.. zrobiłam lekki makijaż i wyszłam, wzięłam dziś cieplejsze ciuchy bo dzisiejsza pogoda była nie zaciekawa.}
~Emilia~
-{obudziłam się i zobaczyłam że jestem nie w swoim pokoju, ale usłyszałam że ktoś jest w łazience, pewnie Werka więc idę też się ogarnąć, weszłam do swojego pokoju podeszłam do szafy i wybrałam ubrania weszłam do łazienki i wykonałam wszystkim poranne czynności, ubrałam ciuchy odpowiednie do dzisiejszej pogody i zeszłam na śniadanie.}
~Weronika~
- [Weszłam do pokoju w którym nie było już Emi, weszłam do jej pokoju i właśnie sobie zdałam sprawę z tego że przez naszych idoli nie obejrzałyśmy do końca naszego domu -zaś miałam się i ujrzałam fajny pokój w stylu mojej siostry, Oki jeśli się kąpie to ja idę na śniadanie .. zrobiłam sobie tosty z dżemem po czym zeszła moja siostra].
-Smacznego. Jak sie spało? -zaś miała się i poszła zrobić sobie śniadanie.
-Oki nawet nie wiem jak zasnełam, dałaś mi jakąś tabletkę? -odpowiedziałam.
-Ja z kąd? Ja też nie wiem jak zasnełyśmy, która godzina bo czas zadzwonić do chłopaków.
-jest po 11:00 myślisz że jeszcze śpią?
-Wątpię {i w tym momencie zadzwonił telefon.. Charl dzwoni powiedziała do mnie Emi, o wilku mowa}
-To odbieraj! -powiedziałam.
~Emilia~
..
[-hallo?
-No hejka Emi, dzisiaj aktualne?
-oczywiście właśnie miałyśmy do was dzwonić.
-Oo jaki zbieg okoliczności- zaś miał się- będziemy po was o 15 ok?
-Oki, już się nie możemy doczekać, a jaki film?
-Niespodzianka, papa
-Ehh no okej do zobaczenia. -rozłączyłam się.]
..
-No to się szykuj, o 15 po nas podjadą, a film to niespodzianka.
-Kurczę mam na dzieję że to żaden horror.
-ja również.
-Myślisz że mam zostać tak jak jestem ubrana czy w coś się przebrać? {Spytałam siostrę.}
-Emi zostań my tak jak jest, bo jak będziemy wyglądać jak chłopcy ubiorą się tak jak zazwyczaj na koncercie, a my w eleganckie sukienki i to jeszcze do Kina.
-No Oki nie pomyślałam o tym, to co robimy do tego czasu? Może obejrzymy do końca nasz nowy dom co? -powiedziałam śmiejąc się .
-No w końcu na to czas, - do kuchni weszła mama.
-Hej dziewczynki mam dla was niespodziankę, te drzwi koło schodów tam ona się znajduje. [-mama ciepło się uśmiechała i kazala nam wejść, otworzyłyśmy drzwi, szłyśmy po schodach w dół i nagle szczęki opadły nam w dół..]
-OMG.. nasza własna sala taneczna, Mamooo czy ty oszalałaś?? Bożeeee kocham cię!!!!!!!.. -wykrzyczałam a siostrze brakowało słów..
-Teraz będziemy mogły tańczyć codziennie nasz kochany dance hall, mamo jak my się odwdzięczymy za to wszystko? -Werka rzuciła się w ramiona mamy.
-Tylko mnie kochaj cię. -odpowiedziała mama.
-to, to mamusia masz zapewnione do końca życia naszego.
-okej, pozwiedzajcie jeszcze sobie dom a ja idę zrobić obiad.
-Dobrze mamuś.-odp. Rodzicielce.
-{pozwiedzałyśmy resztę domu najlepszy był basen jutro ma być najcieplejszy dzień w roku więc na pewno skorzystamy. Gdy już skonczyłyśmy Mama zawołała nas na obiad, po obiedzie dochodziła 15:00 za 15 min będą chłopcy.}
-Werka... za 15 min będą Leo i Charlie więc popraw włosy i makijaż i chodź na dół .
-Okeejj..
~Weronika~
-{poszłam ogarnąć szybko włosy i makijaż i usłyszałam dzwonek do drzwi, otworzyłam drzwi byli to chłopcy.}
-Oo.. już jesteście -powiedziałam.-wejdźcie
-Cześć Werka-powiedział Leo.
-Hejja.
-A gdzie Emi? -spytał uśmiechnięty Charls
-zaraz przyjdzie {odwzajemniłam uśmiech. Uff na szczęście ubrali się tak jak na co dzień..}
-Emiii..!- zawołałam
-Idę..! -krzyknęła
~Emilia~
-[zeszłam po schodach i przywitałam się z chłopakami.]
-To idziemy? Czy jedziemy?
-jedziemy mama Leo nas podwiezie-powiedział Blondyn.
-Okej -wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.
-Dzień dobry -powiedzieliśmy równo.
-Witam wy jesteście Emilia i Weronika? Tak? Leo mi o was mówił.
-Tak ja jestem Emilia a to moja siostra Werka -przedstawiłyśmy się.
-{ całą drogę rozmawialiśmy w sumie to się poznawałyśmy .. i dojechaliśmy do kina.}
-Leo tylko grzecznie mi tam, będę po was o 18:00. -pani Victoria powiedziała do Leo.
-Dobrze mamo.. -odpowiedział mamie.
-{weszliśmy do kina Leo był z nami a Charls poszedł kupić bilety, kupiliśmy popcorn i gdy szliśmy do naszej sali chłopcy zasłonili nam oczy i weszliśmy do małej sali i zajęliśmy miejsca jak najwyżej Brunet usiadł obok Werki a ja obok Blondyna.
-Powie cię nam w końcu na jaki film czekamy? -zapytała Weronika.
-to horror. -powiedział brunet a ja wstałam i próbowałam wyjść z sali ale Charlie złapał mnie za nadgarstek na co lekko pisnełam ponieważ miałam tam Jeszcze ranę po moim małym wypadku.
-Ałł..
-Ależ ty delikatna.. -powiedział do mnie blondyn a ja odsłoniłam rękaw i pokazałam mu bandaż.
-omg coś ty sobie zrobiła -zapytał
-mały wypadek w kuchni, nie ważne.. ja nie nawidze horrorów i moja siostra również..
-Nie ma cię się czego bać, będziemy cały czas koło was. -powiedział Leo
-Ehh no dobra..
-Oki zaczyna się film Ciii. -wtrąciła Werka.
-{nagle nadszedł czas na straszną scenę.. po czym mocno załapałam rękę Charliego. I co zauważyłam? Leo trzyma rękę Werki. Hehe słodkie..♡}
~Leo~
-{zauważyłem że Werka patrzy w podłogę widać że się bała, złapałem ją za rękę nie zabrała jej tylko spojrzała na mnie i lekko się uśmiechnęła.. film się skończył w ciszy wyszliśmy z sali i nikt nie powiedział a ni słowa, byla dopiero 17:20 więc zaproponowałem żebyśmy poszli do starbucks'a zgodzili się i nadal szliśmy w ciszy doszliśmy zamówiliśmy swoje napoje następnie usiadliśmy przy 4 osobowym stoliku.}
-Czemu nikt się nie odzywa?..
-też nie wiem..- odpowiedziała Emii
-Ten film zepsuł mi humor.. -wtrąciła Wera.
-Ehh.. Przepraszamy myśleliśmy że lubicie horrory. -powiedział Charls co było oczywiście nie prawdą.
-{tak na serio chcieliśmy trochę się do nich zbliżyć dla tego wybraliśmy horror :) }.
~Weronika~
-Chłopcy za 5 min osiemnasta, pani Victoria zaraz przyjedzie..
-No okejj.. to chodźmy już. -powiedział Leo
●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●♡●
No to mamy 4 rozdział przepraszam że krótki i że tak późno ale nie miałam werwy ostatnio do pisania. Dziękuję za miłe komentarze, i do zobaczenia w następnym rozdziale. :)




Kiedy następny?xxxSuperxxx
OdpowiedzUsuńRozdział supi😍 Czekam na next i ma być szybko😂 Pozdrawiam i weny życzę😚
OdpowiedzUsuńMaryBam
Ja ?? o.O
OdpowiedzUsuńMoja uzdolniona Sis ♥♥♥